Kupiliśmy auto za 1000 zł, które jest lepsze niż nowe z salonu!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Daily Driver · Dodane: 23 września 2018
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Używany samochód do 1000 zł, który będzie tani w zakupie, tani w naprawach, do tego duży i reprezentacyjny. To nierealne. Ale nie dla Nas. W końcu Polak potrafi. Zobaczcie co za auto udało się nam kupić i na co można liczyć mając w portfelu kwotę, która nie starczy na porządny rower. Oto wybór redakcji DailyDriver.pl – używane auto, które jest lepsze niż nowe z salonu i to pod wieloma względami!

Samochód, którego zakup można dziś sfinansować programem 500+ już po jednym miesiącu otrzymywania świadczeń, brzmi jak fikcja. I faktycznie, w większości przypadków za kwotę 1000 zł można dziś co najwyżej spłacić jedną ratę leasingową za auto, albo kupić bryłę złomu o kształtach przypominających automobil. Nam jednak udało się nabyć za te pieniądze naprawdę wygodny samochód, całkiem zadbany, który dobrze rokuje na przyszłość! Nie jest on idealny, ale budżet na niego przewidziany był nie tyle mały, co raczej „kieszonkowy”, a wymagania przed nim stawiane raczej wysokie – duży, wygodny, całkiem dynamiczny, oszczędny i tani w naprawach wóz. I do tego najlepiej z klasy średniej. Dzięki doświadczeniu, chłodnej głowie i odrobinie szczęścia udało się! O tym jak kupić dobre auto za 1000 zł pisałem w poprzednim materiale. Teraz chcę Wam przedstawić efekt naszych poszukiwań czyli Peugeota 406 – laureata II miejsca w konkursie „Car of the Year 1996” , bohatera kultowego filmu Luca Bessona „TAXI” oraz jedną z najpopularniejszych w Polsce „taryf” z przełomu wieków!

Używany Peugeot 406 – limuzyna za grosze!

Prezentowany Peugeot 406 został wyprodukowany w 1996 roku, a do Polski trafił poprzez pamiętny salon Peugeota na Placu Bankowym w Warszawie. Auto ma przebieg 226 tys. km, trzech właścicieli w metryce (z jednej rodziny) i jak na dzisiejsze standardy … nie rozpieszcza wyposażeniem! Skromnie wyposażona wersja ST ma bowiem niesamowicie dziwną konfigurację.

Peugeot 406 ma już 22 lata, ale nadal prezentuję się bardzo elegancko!

Z jednej strony brakuje w niej klimatyzacji, która w tamtych latach była jeszcze rarytasem, za to oferuje ona podgrzewane przednie fotele (które oczywiście nie działają, jak to we Francuzach z tamtych lat)! Szyby przednie otwierane są elektrycznie (jeszcze działają), ale lusterka boczne trzeba regulować ręcznie (przy tak dużej szerokości kabiny, regulacja prawego lusterka z miejsca kierowcy jest naprawdę irytująca). Jest instalacja radiowa bez radia (kiedyś trzeba było do niej dopłacić tyle, ile dziś trzeba zapłacić za cały zestaw z radiem), a któryś z właścicieli dorzucił do niego z czasem radio JVC z odtwarzaczem płyt CD (to się chwali!).

Zobacz: Podatek od kupna samochodu – kiedy trzeba płacić?

Do tego regulowany na wysokość fotel kierowcy, dwupłaszczyznowa regulacja kierownicy (duży zakres), 1 poduszka powietrzna, wspomaganie kierownicy (działa), system ABS (też działa), centralny zamek i immobilizer! W zasadzie poza brakiem klimatyzacji i większej liczby poduszek powietrznych, jest naprawdę nieźle. Tym bardziej, że poprzedni właściciel dorzucił do auta 2 komplety prawie nowych opon (po jednym sezonie) – na lato marki Continental, na zimę Nokian! A to w samochodzie za 1000 zł ma niebagatelne znaczenie!

Peugeot 406 1.8 16V 110 KM z instalacją LPG

Pod maską 406-tki pracuje benzynowy silnik o pojemności 1,8-litra (XU7JP4), który ma już nowszą, szesnastozaworową głowicę. Dzięki niej osiąga on moc nie 90, a 110 KM. Motor współpracuje z 5-stopniową, ręczną skrzynią biegów. Według producenta Peugeot 406 1.8 16V rozpędza się 0-100 km/h w 12,4 sekundy, ale w rzeczywistości jest to ok. 11,8 sekundy. Prędkość maksymalna to 194 km/h (realnie nawet więcej, ale to sprawdzimy jeszcze naszą aparaturą). Jest to całkiem udana jednostka napędowa, która w początkowym okresie produkcji cierpiała tylko na nadmierne zużycie oleju. Ale do „osiągnięć” jednostek TFSI/TSI Volkswagena nadal jest jej daleko pod tym względem.

Silnik ma założoną instalację gazu LPG, w której w zeszłym roku zainstalowano nowe wtryskiwacze gazu Barracuda, a w tym roku  wymieniono butlę gazową (36 l). Średnie zużycie gazu w mieście to 8,6-10,0 l/100 km co sprawia, że mamy poważne wątpliwości, czy aby instalacja nie jest za bardzo „skręcona” na mapie. Koszt przejechania 100 km w mieście to 19-23 zł! Na trasie spada on do zaledwie 16 zł (przy cenie 2,35 za litr LPG). Za naładowanie elektrycznego auta w stacjach Greenway  zapłacicie dziś znacznie więcej!

Jak jeździ auto za 1000 zł? Zwątpisz w zakup nowego z salonu!

Na papierze, zakupiony przez Nas Peugeot prezentuje się nieźle, ale jak jest w rzeczywistości? Przede wszystkim, mimo upływu lat, nadal czuć, że 406 to przedstawiciel klasy średniej! Pozycja za kierownicą jest bardzo wygodna, widoczność doskonała, wszystkie przełączniki obsługujemy bez odrywania pleców od fotela, a miejsca w obu rzędach siedzeń jest naprawdę wiele. Co ważne, Peugeot 406 powstał w czasach, kiedy auto tworzono pod klientów, a nie pod testy samochodowe. W rezultacie mimo zmierzonej mniejszej ilości miejsca na nogi w drugim rzędzie siedzeń niż np. w nowej Skodzie Superb, to w Peugeocie przeczujecie czym jest delektowanie się komfortem w trakcie jazdy na tylnej kanapie! Przypomina ona bowiem salonowe sofy z lat 90-tych – jest miękka, przyjemnie zapada się pod ciężarem pasażera, a do tego pokryta jest delikatnym w dotyku welurem! Bajka!

Zobacz: Ile lat można jeździć na jednych oponach?

Nawet wysocy pasażerowie mają solidnie podparte uda i co ważne, bardziej na niej leżą niż siedzą. Kabina jest porządnie wyciszona, a lekki hałas zaczyna się pojawiać dopiero powyżej 130 km/h. Przy 140 km/h silnik ma 4000 obr./min, a mimo to we wnętrzu jest znacznie ciszej niż w wielu dzisiejszym autach (na czele z 6-biegową Hondą Jazz 1.5 130 KM). Deska rozdzielcza w całości (!) wykonana jest z bardzo miękkiego plastiku i do tego świetnie spasowana, dzięki czemu nie trzeszczy jak w najnowszych Mercedesach klasy A czy E!

Peugeot 406 to przede wszystkim wygoda!

Mnie jako kierowcy najbardziej podoba się w powyższym egzemplarzu to, że jest on zwarty i pozbawiony luzów w układzie kierowniczym, dzięki czemu mogę docenić to, że Peugeot zapewnia nie tylko niesamowitą wygodę nawet na kilkusetkilometrowych trasach, ale i że pewnie zachowuje się na krętych odcinkach dróg. Hydrauliczne wspomaganie kierownicy swoją precyzją działania zostawię w tyle dzisiejsze układy elektryczne, a duże przechyły nadwozia w zakrętach, dzięki wielowahaczowej tylnej osi, nie powodują poczucia utraty panowania nad autem.

Zobacz: Które używane auta najłatwiej sprzedać?

Mankamentem są 14-calowe koła, które na dużych wyrwach przenoszą zdecydowanie więcej wstrząsów do kabiny niż w wariancie 16-calowym, którym w przeszłości miałem okazję często jeździć. Świetny jest też silnik, który mimo wysokoobrotowej natury, całkiem sprawnie napędza auto już od 2,2 tys. obr./min, osiągając pełen wigor powyżej 4 tys. obr./min. Peugeot 406 jest też jednym z nielicznych aut jakimi jeździłem, w którym można jechać z prędkością 50 km/h na 4-tym biegu mając już 2 tys. obr./min. W większości samochodów, prędkość ta jest za wysoka na 3-bieg i za niska na 4-ty (jeśli chcecie podróżować oszczędnie. a zarazem bez szkody dla skrzyni biegów). Instalacja gazowa póki co dobrze współpracuje z motorem, a szarpanie jest odczuwalne tylko w momencie, gdy w butli LPG skończy się gaz, a silnik musi zacząć działać na benzynie.

Peugeot 406 ma 22 lata i trochę trzeba będzie przy nim pogrzebać

Żeby nie było tak różowo, to muszę też napisać o pewnych mankamentach prezentowanego Peugeota 406, które tłumaczą poniekąd niską cenę jego zakupu. A tych trochę się znalazło! Już na pierwszy rzut oka widać, że francuskiej limuzynie przydałyby się poprawki blacharsko-lakiernicze. Lakier jest miejscami mocno zmatowiały, obdrapany i powycierany.

Na jednym parkingów ktoś zaatakował Peugeota i pozostawił mu blizny na lewych drzwiach. Spróbujemy je zlikwidować. 

Przedni zderzak ma urwane z lewej strony zaczepy, drzwi z lewej strony noszą ślady parkingowej obcierki, a tylne, lewe nadkole wyraźnie koroduje (być może coś w tym miejscu było już naprawiane). Na szczęście rdza ma charakter powierzchowny i wystarczy wstawić nową reperaturkę błotnika (406 jest w całości ocynkowany). Problem jest też z zamkiem klapy bagażnika, który bardzo słabo „łapie” i trzeba go wyregulować. W kabinie rażą typowe dla tego modelu odstające wokół klamek drzwi obicia boczków i rozszarpana tapicerka z tyłu fotela kierowcy (do naprawienia).

Zobacz: Najwyższa wartość rezydualna – które auta tracą najmniej na wartości?

Tylne zawiasy w drzwiach stawiają spory opór i trzeba by pomyśleć o ich wymianie (używane drzwi kosztują 150 zł za sztukę!). Tłumik środkowy lekko się rozszczelnił, miska olejowa jest uszkodzona i delikatnie cieknie, a poduszka silnika ma już najlepsze czasy za sobą. Trzeba też powoli myśleć nowych końcówkach stabilizatora. Ale to w zasadzie tyle. W niezłym stanie są amortyzatory, tylna oś łapie zbieżność (co jest rzadkością w 406-stce) i nie jest skorodowana, sprzęgło działa bardzo dobrze, a skrzynia biegów pracuje lekko i precyzyjnie.

 Wytarta kierownica to częsty defekt aut, które dużo czasu spędzają „pod chmurką”, w mocno nasłonecznionych miejscach.

Oczywiście auto wymaga solidnego przeglądu pozakupowego (m.in. nowe płyny, filtry, rozrząd, wycieraczki, żarówki), ale po pokonaniu już 3000 km za jego kierownicą muszę stwierdzić, że stan prezentowanego Peugeota 406 jest lepszy aniżeli wielu aut wartych kilkadziesiąt razy więcej! Zobaczymy jak długo utrzymam o nim tak dobrą opinie. I wierzcie mi lub nie, ale jazda tym autem daje mi ogromną przyjemność i jest ciekawą odskocznią od stricte sportowych aut, jakie na co dzień testuję dla Was. Mój kręgosłup nareszcie ma też czas, żeby porządnie odpocząć 😉

Nie da się ukryć, że gdyby nie poprzedni właściciel Peugeota, Kuba, dziś pewnie jeździlibyśmy innym, niekoniecznie tak dobrze zachowanym autem. Przypadek sprawił, że Kuba dostrzegł moje zainteresowanie tym modelem i zaproponował mi zakup jego egzemplarza. Co niesamowite, Kuba przekazał mi go na kilka dni do zweryfikowania i poddania kontroli w Naszym warsztacie bez spisania jakiejkolwiek umowy czy pobrania zaliczki. Najwyraźniej musiał być pewny swojego auta oraz Nas. Wiedział też, że w samochodzie za 1000 zł będziemy w stanie przymknąć oko na wiele mankamentów. Dzięki temu dziś Peugeot ma nowego właściciela, a my spróbujemy przywrócić mu dawny blask! Czekajcie na dalsze losy 406-stki na naszym portalu! Będziemy przy nim działać! 

PS. Jeśli czytają nas firmy, które chciałyby pomóc w renowacji tego modelu, to oczywiście zapraszamy do pomocy! Ciekawi Nas co dzisiejsza wiedza i technologia może poradzić na problemy z jakimi boryka się Nasz Peugeot!

Zobacz: Auto do 1000 zł – jakie będzie najlepsze? Sprawdziliśmy to!

16
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
IZALimuzynaFryzjerDaily DriverAppletoy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
IZA
Gość
IZA

JAK PEUGEOT? JEZDZI JESZVXZE?

Limuzyna
Gość
Limuzyna

Za takie pieniadze to piękna limuxzyna

Fryzjer
Gość
Fryzjer

A te uszkodzenia będziecie w nim naprawiać czy nie opłaca się?

Appletoy
Gość
Appletoy

Za taki piniadz to piekne auto kupiles 😀

Ori
Gość
Ori

A tak szczerze tale auto warto naprawiać? Nie lepiej drugie kupić jak padnie?

Aktualności