Nie będzie nowych kar za wycięcie DPF! Na razie!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Daily Driver · Dodane: 2 grudnia 2018
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Nie będzie surowszej kary za wycięcie filtra cząstek stałych DPF (FAP). Rząd odrzucił projekt posłów Nowoczesnej zakładający grzywnę za ten czyn na poziomie 5000 zł. Jednak wbrew temu co się mówi, nie oznacza to, że tych kar nie będzie niebawem w przyszłości. Dlaczego?

W marcu 2018 roku posłowie Nowoczesnej zgłosili projekt zmian przepisów dotyczących walki ze smogiem. Wśród nich znalazły się pomysły odnoszące się też do transportu drogowego. Najwięcej kontrowersji wzbudziły nowe kary za wycinanie filtrów cząstek stałych (DPF), które uderzać miały zarówno w osoby usuwające DPF-y ze swoich aut, jak i w warsztaty oferujące taką usługę. Grzywna miała być wysoka, dlatego na popularności zyskały firmy oferujące czyszczenie filtrów cząstek stałych. Regeneracja filtra DPF pozwala bowiem przywrócić prawie w 100% jego drożność i pierwotną pojemność, a kosztuje ułamek ceny nowego filtra z ASO.

Zobacz: Regeneracja filtra DPF – na czym polega i ile kosztuje?

Okazuje się jednak, że pomysł wdrożenia znacznie surowszych kar za wycinanie filtrów DPF nie przypadł do gustu rządzącym. Ale ci wszyscy, którzy cieszą się z zablokowania tego projektu nie powinni być pewni swego. Dlaczego?

Kara za brak filtra DPF na przeglądzie technicznych

Po pierwsze rząd PiS zamierza wprowadzić zmiany w przeglądach technicznych tak, aby te stały się bardziej drobiazgowe i restrykcyjne. Diagnosta w trakcie badania technicznego ma m.in. sprawdzać czy w samochodzie jest zamontowany filtr DPF i czy jest on sprawny (choć pytanie brzmi, czy diagności otrzymają do tego skuteczne narzędzia prawne i techniczne). Jeśli auto nie będzie mieć filtra, nie będzie mogło zaliczyć przeglądu, a tym samym nie będzie mogło poruszać się legalnie po drogach.

Demontaż filtra DPF z silnika 1.6 HDi w celu poddania go regeneracji i oczyszczeniu z sadzy.

Obecnie problem polega na tym, że dopuszczalne normy zadymienia spalin w silniku Diesla są ustalone na tak wysokim poziomie, że nawet auto bez filtra cząstek stałych jest w stanie je spełnić. Większy problem stanowią bowiem lejące wtryski paliwa czy nieszczelna turbosprężarka, które powodują, że skład emitowanych gazów faktycznie przekracza normy w zakresie poszczególnych substancji. Sprawny motor bez DPF-a potrafi zmieścić się w normach zadymienia ustalonych w polskim prawie.

Dlaczego odrzucono pomysł surowszych kar za usunięcie DPF?

Osobiście uważam, że odrzucenie tego projektu miało przede wszystkim wymiar polityczny. Trudno liczyć na to, by w obecnej sytuacji mające przewagę parlamentarną partia PiS, poparła projekt małego ugrupowania będącego w opozycji do niej. Dlatego jest duża szansa, że projekt ten powróci za jakiś czas w nowej formie i pod szyldem PiS. Dzięki temu rząd będzie mógł pokazać obywatelom, że walczy ze smogiem. Ale jest też druga opcja.

Zobacz: Kontrole Stacji Kontroli Pojazdów i nowa opłata jakościowa!

Prawdopodobnie rząd oceniał już jakiś czas temu, czy tego typu projekt będzie korzystny nie tyle dla środowiska, co dla niego samego. Być może osoby popierające wejście w życie surowych kar za wycinanie filtrów DPF są w wyraźnej mniejszości, zatem tego typu przepisy mogłyby zaszkodzić poparciu politycznemu rządu. A to już istotny czynnik, mogący faktycznie zablokować tego typu nowelizację prawa. Tym bardziej, że rząd ma już w razie czego wymówkę, że za kontrolę aut odpowiadają SKP. A te jak wiadomo, potrafią na swój sposób doradzać klientom w rozwiązywaniu problemów technicznych z autami…

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Makarov Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Makarov
Gość
Makarov

Ja DPF akurat zregenerowałem, a zajęli się tym w serwisie (reklama@dailydriver.pl) w Rzeszowie. Polecam każdemu takie rozwiązanie.

Aktualności