Czy pochodzenie kierowcy ma wpływ na jego styl jazdy autem?

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Daily Driver · Dodane: 16 grudnia 2015
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Styl jazdy kierowcy uzależniony jest od wielu czynników. Liczy się m.in. temperament człowieka, jego wychowanie, sposób bycia, doświadczenie za kierownicą a nawet miejsce, z którego pochodzi. Czy pochodzenie kierowcy naprawdę może określać jego styl jazdy samochodem?

W dobie ogromnego wyczulenia na tzw. poprawność polityczność i modę na tzw. multikulturalizm, trudno jest mówić o tym, że miejsce pochodzenia danego człowieka może mieć wyraźny wpływ na jego sposób bycia i zachowanie. Ten sztucznie kreowany i nieprawdziwy obraz świata, jaki propagowany jest poprzez media czy nowoczesną kulturę, próbuje wszystkich ludzi przedstawić w identyczny sposób.

Zobacz: Jakie czynniki dekoncentrują kierowcę w czasie jazdy?

Na szczęście, mimo ogromnych starań, nasz świat jest bogaty i zróżnicowany, a przez to ciekawy i porywający. Różnimy się między sobą m.in. kolorem skóry, budową ciała, kulturą, zwyczajami, językiem i oczywiście temperamentem. W rezultacie, przekłada się to także na nieco inne postrzeganie motoryzacyjnego świata i np. nieco inne gusta samochodowe. Chińczycy uwielbiają sedany, Europejczycy hatchbacki, a Amerykanie pick-upy.

W zależności od regionu geograficznego odmienne są także zachowania i styl jazdy kierowców. Ich zachowania są poddawane obserwacjom i badaniom, dzięki czemu jadąc w dany region świata, wiemy czego możemy się spodziewać na drogach. Swoje spostrzeżenia na temat kierowców postanowił Nam wszystkim przedstawić dr Marcin Cybulski – badacz, psycholog transportu i specjalista z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Czym różnią się kierowcy na świecie?

Oczywiście istnieje określenie „południowego temperamentu” i „północnego chłodu”. I w teorii nawet mogą one mieć odzwierciedlenie w organizacji ruchu drogowego. Tyle mitów. W praktyce jednak niekoniecznie musimy widzieć różnice w funkcjonowaniu kierowcy skandynawskiego i hiszpańskiego. Ale „południowy temperament” jest doskonałym motywem reklamowym, co bywa podkreślane bardzo wyraziście w przekazach o charakterze perswazyjnym. Podstawowym pytaniem, na które musimy sobie odpowiedzieć oceniając styl jazdy kierowców, jest pytanie, czy i na ile owym kierowcom się spieszy. I okazuje się, że Skandynawom, ale też i Hiszpanom oraz Szwajcarom się nie spieszy.

Zobacz: Skręcanie w prawo oszczędza paliwo?

Każda z nacji ma inną motywacje do unikania pośpiechu, niemniej jednak zjawisko jest obserwowalne. Należy też pamiętać, że Hiszpania ma ogromną tradycję w zakresie psychologii transportu i bezpieczeństwa ruchu drogowego – zarówno akademicką, jak i praktyczną. Kierowców się w Hiszpanii bada i diagnozuje (przypomnijmy nazwę Centro de Reconocimiento de Conductores Autorizado), ale też i nakłada na nich surowe kary. Rozwinięte są również ośrodki naukowe, jak np. ten na Uniwersytecie w Walencji. Dobrymi opiniami cieszy się również system dróg w Hiszpanii. Wszystkie te czynniki powodują, że przemieszczanie się samochodem po Hiszpanii staje się czynnością coraz bardziej bezpieczną. I należy tu przywołać porównanie do Skandynawii – w 2013 roku liczba ofiar wypadków drogowych (w przeliczeniu na milion mieszkańców) w Hiszpanii była niewiele wyższa od liczby ofiar w Szwecji, natomiast dużo niższa niż np. pokazują dane dla Finlandii. Wciąż więc mamy większe szanse na przykre zdarzenie drogowe w Grecji, Belgii, Chorwacji, Francji, a nawet w Niemczech, aniżeli w Hiszpanii. Zburzmy więc mit. Nie zawsze jest tak, że „jeździsz tak, jak żyjesz”. Oczywiście wniosek jest zgeneralizowany, ale sam miałem okazję przemieszczać się samochodem po Hiszpanii – i służbowo i prywatnie. W odstępach mniej więcej 15 – letnich. I pomiędzy dwoma wizytami widać było znaczące różnice w kulturze i organizacji jazdy.

Zobacz: Sprawcy wypadków samochodowych według wieku

Da się jednak utemperować „południowy temperament”! Albo przenieść go na areny sportów motorowych. Pamiętajmy, że Hiszpania ma sporo sukcesów w tych obszarach – wspomnijmy Carlosa Sainza oraz Fernando Alonso, a także może mniej znanego, ale rewelacyjnego i utytułowanego kierowcę sprzed lat – Oriola Gómeza. Może to i dla nas wskazówka na uspokojenie ruchu drogowego w Polsce?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Aktualności