Punkty karne nie znikną po roku, mandaty do 5000 zł i wyższe ceny OC!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 13 lipca 2021
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Mandaty do 5000 zł, grzywna do 30000 zł i punkty karne, które nie kasują się po 1 roku – rząd szykuje nowe przepisy dla kierowców. Co więcej, prawo ma być bardziej surowe dla pijanych kierowców, a składka OC ma być uzależniona od posiadanych punktów karnych. Czy to tylko pomysł rzucony pod publikę? A może realny sposób na zdyscyplinowanie polskich użytkowników dróg?

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przedstawiał projekt zmian zaostrzających kary w prawie o ruchu drogowym. Mandaty karne mają wzrosnąć do 5000 zł, wysokość składki OC uzależniona ma być od liczby punktów karnych, grzywna miałaby sięgnąć 30 tys. zł, pijani kierowcy mają być karani znacznie bardziej dotkliwiej. Co bardzo ważne, kasowanie punktów karnych następowałoby dopiero po upływie 2 lat.

Punkty karne a ubezpieczenie OC

Wyjątkowo dotkliwe mogą okazać się przepisy dotyczące punktów karnych. Okazuje się, że Morawiecki chce, aby punkty karne przestały być kasowane po roku. Konto kierowcy ma być zerowane dopiero po 2 latach od popełnionego wykroczenia. To jednak nie koniec. Posiadane punkty karne mają podwyższać cenę polisy komunikacyjnej, czyli automatycznie wzrosną ceny ubezpieczeń samochodowych. Wystarczy, że kierowca zatrzyma auto w niewłaściwym miejscu, albo zapomni włączyć światła po ruszeniu z miejsca i przez 2 lata będzie płacić znacznie droższe ubezpieczenie za samochód! Co więcej, kierowca nie będzie mógł wziąć udziału w szkoleniu zmniejszającym liczbę punktów karnych jakie obecnie organizują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego.

Zobacz: Niemcy powodują w Polsce najwięcej wypadków drogowych!

Pomysł jaki zamierza wprowadzić PiS jest w tym zakresie bardzo surowy. Bo oprócz tego, że przez 2 lata punkty nie będą się kasować, a cena polisy OC za auto będzie znacznie wyższa, to za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych. Obecnie maksymalna liczba punktów za niektóre wykroczenia to dziesięć. Gdyby nie fakt, że Państwo pobiera ogromne wpływu z polis ubezpieczeniowych (z tytułu m.in. podatku dochodowego), to można by uwierzyć, że chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo.

Wysokie mandaty, ale nie dla bogatych

Ale oprócz bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących punktów karnych, PiS chce aby droższe były mandaty. W projekcie podwyższono mandat karny w wysokości do 5 tys. zł za przekroczenie dopuszczalnej prędkość jazdy o ponad 30 km/h, natomiast w przypadku recydywy grzywna mandatu będzie wynosiła od 3 tys. zł do 5 tys. zł. Tym samym bogaci Polacy dalej będą mogli łamać przepisy,bo będzie ich stać na zapłacenie wyższego mandatu i polisy OC, natomiast nowe mandaty i kary najbardziej uderzą w ludzi słabo zarabiających i w klasę średnią.

Zobacz: Odsetki za mandat karny, który wystawiła Policja

Tym bardziej, że podwyższono także maksymalną wysokość grzywny z 5 tys. zł do 30 tys. zł w przypadku wykroczeń drogowych oraz podwyższono maksymalną wysokość grzywny do 3,5 tys. zł w postępowaniu mandatowym. Wpływy z grzywien (nie mandatów) miałyby trafiać do Krajowego Funduszu Drogowego. Gdyby rządowi zależało na sprawiedliwym systemie karnym, to uzależniłby dodatkowo mandaty od zarobków danej osoby. Ale tak nie zrobił.

Zaostrzenie kar dla pijanych kierowców

Dla złagodzenia kar jakie uderzą w ogromną część polskich kierowców, rząd zajął się też tematem pijanych kierowców. Temat jest bardzo medialny, chociaż skala problemu jest mniejsza, niż sugerowałyby to doniesienia prasowe. W 2020 roku dokładnie 7,9% sprawców wypadków było pijanych. Oznacza to, że 92% Polaków zabija na drodze w stanie zupełnie świadomym, będąc trzeźwymi. Ale mimo wszystko kary dla pijanych kierowców faktycznie powinny być zaostrzone i pewne przymiarki rząd ku temu poczynił. Projekt zakłada zmiany w zakresie orzekania przez sądy wyższych kar pozbawienia wolności przez kierowców prowadzących po pijanemu. Zaostrzenie kar będzie dotyczyć: „prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości; przestępstw drogowych, popełnionych w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozić; przestępstw drogowych popełnionych w stanie nietrzeźwości po raz kolejny”.

Zobacz: Dopuszczalna zawartość alkoholu u kierowcy w 2021 roku

Umożliwione ma być też orzeczenie renty dla ofiary wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę bezpośrednio w postępowaniu karnym. Przyznanie renty przez sąd będzie miało miejsce z urzędu, bez jakiegokolwiek wniosku osoby uprawnionej lub prokuratora. Zaproponowano wprowadzenie instytucji czasowego niedopuszczenia do ruchu pojazdu, jeśli kierowała nim osoba nie posiadająca wymaganego uprawnienia: czasowe niedopuszczeniu pojazdu do ruchu na trzy miesiące i wprowadzenie kary pieniężnej w wysokości 10 tys. zł. Ale o konfiskacie pojazdu nie ma ani słowa. A jak pokazuje poniższy artykuł (dosłownie z ostatnich godzin), temat jest poważny:

Zobacz: Był tak pijany, że zamiast do dziewczyny przyjechał na komisariat Policji!

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
derekDaily DriverKierowca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
derek
Gość
derek

tylko polityk który porusza się pojazdem służbowym może takie absurdy podpisywać (bo o myślenie i wymyślanie nie podejrzewam) Osobiście dodałbym aby w przypadku kolizji pojazdu rządowego z innym uczestnikiem ruchu bez względu czy winny był „borowik” czy inny uczestnik ruchu siedzący we wnętrzu polityk oddawałby swoją roczną „gażę” tę oficjalną i tę mniej oficjalną na rzecz ofiar wypadków drogowych. Jak osobiście uważam że zaostrzenie kar do 5 tysi doprowadzi do większego zakorkowania miast bo i tak wystraszeni (w 99%) użytkownicy dróg np emeryci z obawy przez mandatami ledwo co przesuwają sie po drogach analizując każdy ruch plus obserwując wszystkie krzaki… Czytaj więcej »

Kierowca
Gość
Kierowca

Ubezpieczenia są zwolnione z podatku VAT panie redaktorze

Aktualności