Odpalanie auta na pych – jak to zrobić poprawnie?

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 1 marca 2022
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Odpalanie auta na pych uznaje się za ostateczność. Wiedząc jak to zrobić poprawnie, można jednak odpalić awaryjnie silnik i dojechać nim do mechanika. Oczywiście istniej ryzyko pewnych usterek w samochodzie, ale z naszego wieloletniego doświadczenia wynika, że awarie zdarzają się niezwykle rzadko, a powielana bezrefleksyjnie teza na ten temat, jest mocno wyolbrzymiona.

Na wielu portalach motoryzacyjnych spotkacie się z tezą, że „odpalanie auta na pych” jest bardzo ryzykowne i nie warto się go podejmować. Co prawda te obawy są często pisane przez teoretyków, którzy nigdy nawet nie mieli okazji przeprowadzić takiej czynności, ale faktycznie istnieje pewne ryzyko nastąpienia awarii w układzie napędowym pojazdu. Jednak jest ono naprawdę niewielkie i wynika głównie ze źle przeprowadzonego procesu „odpalania na pych” i bardzo złego stanu technicznego auta. O tym czym to może grozić i w jakich konkretnie przypadkach, opiszemy niebawem w osobnym materiale. Dziś skupimy się na tym, aby właściwie opisać Wam krok po kroku, jak odpalić auto na pych. Wbrew pozorom to prosty zabieg tylko trzeba zwrócić uwagę na 2 rzeczy. A pokażemy Wam to na przykładzie naszego redakcyjnego Peugeota 406 z benzynowym silnikiem 1.8 16V i manualną skrzynią biegów, w którym awarii uległ rozrusznik. Tego typu starsze konstrukcje wydają się być bardziej odporne na tego typu eksploatację.

Odpalanie auta na pych – jak to zrobić krok po kroku?

Awaria rozrusznika jest klasyczny przykładem, kiedy opalanie na pych przydaje się najbardziej i może być wręcz jego substytutem. Rozrusznik to bowiem urządzenie, odpowiedzialne za wprawienie w ruch silnika, a dokładnie rzecz ujmując, jego wału korbowego. Z czasem dochodzi w rozruszniku do awarii np. bendisku lub elektromagnesu i nie jest on w wstanie zakręcić silnikiem, przez co motor nie uruchamia się. W takim przypadku można jednak odpalić silnik na pych. Jak?

Zobacz: Jak odpalić samochód z rozładowanym akumulatorem?

Przede wszystkim należy mieć bezpieczny odcinek drogi przed autem, o długości przynajmniej 20-40 metrów, aby móc spokojnie rozpędzić pojazd. Dobrze by było, aby nie pchać pojazdu pod górkę, tylko z górki, aby w kulminacyjnym momencie nie wytracić za mocno prędkości. Do tego potrzebny będzie nie tylko kierowca, ale i osoba, która popchnie auto. Kiedy wszystko jest gotowe należy:

  1. usiąść wygodnie w fotelu
  2. przekręcić kluczyć w stacyjce tak, aby zapaliły się tylko kontrolki (nie dokręcamy go do końca, nie próbujemy odpalać!)
  3. wcisnąć sprzęgło i cały czas je trzymać
  4. wrzucić drugi bieg w skrzyni
  5. cały czas trzymając wciśnięte sprzęgło, rozpocząć pchanie pojazdu
  6. rozpędzić auto chociaż do prędkości 10-15 km/h
  7. płynnie puścić sprzęgło (nie gwałtownie)
  8. jak silnik się uruchomi, lekko dodać gazu, aby nie zgasł (rozrusznik cały czas jest niesprawny)

I to tyle. W zasadzie najważniejsze jest to, aby mieć wrzucony drugi bieg, bo ma dłuższe przełożenie niż przedni, a przy tym nie zdusi silnika z uwagi na małą prędkość, oraz aby płynnie puścić sprzęgło (kiedy zacznie „brać”). Za pierwszym razem jest dużo stresu, ale tak naprawdę jest to proces prosty.

Silnik odpalamy na pych korzystając z drugiego biegu. Czasem stosuje się trzeci, ale to raczej w dieslu, z uwagi nie krótkie przełożenia. 

Osobiście odpalałem w ten sposób auta wielokrotnie. Szansa, że dojdzie do mitycznego „przeskoczenia rozrządu” jest niewielka, o ile czynność zostanie prawidłowo wykonana. W przypadku naszego Peugeota 406 oprócz rozrusznika, problem z rozruchem potęgowała zużyta jedna świeca. Mimo to silnika odpalił na pych, a po chwili, gdy motor się rozgrzał, zaczął też równo pracować. Kilka godzin później miał już nowy rozrusznik, komplet świec i zapobiegawczo wymieniony też filtra paliwa. Odpalanie na pych praktykowaliśmy już też w nowoczesnych autach z silnikami z ery downsizingu, jak chociażby w 1.0 EcoBoost czy 1.4 TSI i do żadnych problemów nigdy w nich nie doszło.

Kiedy odpalanie na pych może zaszkodzić?

Oczywiście jeśli masz obawy przed tą operacją, zdecyduj się na lawetę. Warto jednak znać tę metodę, bowiem w sytuacji podbramkowej, kiedy np. zagrożone jest czyjeś życie, wiedza ta może okazać się niezwykle cenna. O tym kiedy faktycznie może dojść do awarii w układzie napędowym samochodu w trakcie odpalania na pych, napiszemy niebawem.

Zobacz: Jak i czym ładować akumulator AGM?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności