Przed tegorocznym wyścigiem 24h Le Mans Toyota po raz pierwszy zaprezentuje w ruchu prototypowy model TR LH2. Samochód wykorzystuje silnik spalinowy zasilany ciekłym wodorem i ma pokazać, że emocje związane z wyścigami długodystansowymi można połączyć z alternatywnymi źródłami energii. Dla japońskiego producenta to kolejny etap wieloletniego programu rozwoju technologii wodorowych w motorsporcie.
TR LH2 nie jest jednak futurystyczną wizją stworzoną wyłącznie na potrzeby pokazów. Prototyp powstał na bazie wyścigowego hypercara TR010 Hybrid, którym Toyota rywalizuje w najwyższej klasie Hypercar mistrzostw świata FIA WEC. Oznacza to, że mówimy o konstrukcji bezpośrednio związanej z technologiami wykorzystywanymi w najbardziej zaawansowanych samochodach długodystansowych świata.
Wodór spalany przez silnik benzynowy
Największą różnicą jest oczywiście napęd. Zamiast benzyny silnik spalinowy wykorzystuje ciekły wodór przechowywany w temperaturze około -253°C. To rozwiązanie pozwala znacząco zwiększyć gęstość energii w porównaniu z wodorem magazynowanym w postaci gazowej, co ma kluczowe znaczenie w sportach motorowych, gdzie liczy się masa pojazdu, zasięg oraz szybkość tankowania.
Demonstracyjne przejazdy odbędą się na legendarnym torze Circuit de la Sarthe. Samochód pokona pełne okrążenie liczące 13,626 km, a za kierownicą zasiądzie m.in. Kazuki Nakajima – trzykrotny zwycięzca Le Mans i obecnie jeden z najważniejszych ludzi w strukturach Toyota Racing. Będzie to pierwszy publiczny pokaz prototypu wykorzystującego ciekły wodór na tym obiekcie. Dla kibiców równie interesujące może być to, że Toyota nie rezygnuje z klasycznego silnika spalinowego. W przeciwieństwie do samochodów wykorzystujących ogniwa paliwowe, tutaj wodór jest spalany bezpośrednio w cylindrach. Dzięki temu zachowane zostają cechy charakterystyczne dla aut wyścigowych – wysoka responsywność, możliwość szybkiego tankowania oraz dźwięk pracy jednostki napędowej.
Pięć lat rozwoju technologii
Historia projektu sięga 2021 roku. Wówczas zespół Rookie Racing rozpoczął starty w japońskiej serii Super Taikyu samochodem GR Corolla H2 Concept zasilanym wodorem w postaci gazowej. Dwa lata później konstrukcja została przystosowana do wykorzystania ciekłego wodoru, co pozwoliło przyspieszyć rozwój technologii magazynowania paliwa.
Zobacz: Test Toyota Camry Hybrid
Równolegle Toyota prowadziła testy w rajdach. W 2022 roku pokazowe przejazdy wykonywał GR Yaris H2 Concept, a później pojawił się także GR Yaris Rally2 H2 Concept, który demonstracyjnie występował między innymi podczas Rajdu Finlandii oraz Rajdu Monte Carlo.
Od koncepcji do działającego prototypu
Le Mans od kilku lat jest miejscem prezentacji kolejnych etapów rozwoju programu wodorowego Toyoty. W 2023 roku na torze pojawiła się wodorowa GR Corolla H2 Concept, a producent zaprezentował również futurystyczny model GR H2 Racing Concept, będący wizją przyszłej kategorii wyścigowej dla samochodów napędzanych wodorem. Rok później pokazano GR LH2 Racing Concept – prototyp oparty na hypercarze startującym w WEC i wykorzystujący już ciekły wodór. Tegoroczny TR LH2 jest kolejnym krokiem. W przeciwieństwie do wcześniejszych statycznych konceptów będzie można zobaczyć go na torze i ocenić, jak w praktyce działa wyścigowy samochód zasilany ciekłym wodorem. Toyota nie ujawnia jeszcze szczegółowych parametrów technicznych układu napędowego, jednak sam fakt wyjazdu na Circuit de la Sarthe pokazuje, że projekt znajduje się na znacznie bardziej zaawansowanym etapie niż jeszcze kilka lat temu.
Dla całego świata wyścigów długodystansowych może to być ważny sygnał. W czasie gdy większość producentów koncentruje się na elektryfikacji, Toyota nadal rozwija alternatywną ścieżkę, próbując udowodnić, że silnik spalinowy może przetrwać także w erze neutralności klimatycznej – pod warunkiem wykorzystania nowych paliw, takich jak wodór.
Zobacz: Test Toyota Yaris Cross










Dodaj komentarz