REKLAMA

Absurdy drogowe – rodzina zapomniała o dziadku i zostawiła go na stacji!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 28 sierpnia 2020
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Rodzina wracająca z wakacji podczas postoju na stacji zapomniała o dziadku, który z nią podróżował i zostawiła go na stacji. Po 2 godzinach wróciła po niego na skutek działań Policji. Niestety, to tego typu absurdalne sytuacje zdarzają się coraz częściej w Polsce. Kierowcy zostawiający dzieci i psy w samochodach to jak widać nie jedyna plaga.

Czy w trakcie wakacyjnego wyjazdu można zapomnieć o jednym z członków rodziny? Choć sytuacja przypomina fabułę amerykańskiego filmu, okazuje się, że wydarzyła się naprawdę. Na podwrocławskim odcinku autostrady A4,  rodzina jadąca w stronę Katowic zapomniała o 60-latku, który w wakacyjnym zamieszaniu pozostał na przydrożnym parkingu. Nie miał przy sobie ani telefonu, ani pieniędzy. Wszystko dobrze się skończyło, bo samotnego mężczyznę zauważyli policjanci wrocławskiej drogówki.

Na stacji zapomnieli o seniorze

Wracająca z wakacji rodzina ze Ślaską, zrobiła sobie przystanek na jednym z MOP-ów w celu zamiany kierowców. Po krótkiej chwili wszsytkie 3 samochody biorąc udział w wyjeździe odjechały w stronę Katowic. Okazało się jednak, że na autostradowym parkingu pozostał 60-letni członek rodziny. W zamieszaniu mężczyzna nie wsiadł do żadnego z samochodu. Rodzina odjechała i przez dłuższy czas nikt nie zorientował się, że w autach nie ma seniora.

Starszy mężczyzna został w okolicy parkingu bez telefonu, dokumentów i portfela. Prosił przypadkowe osoby o pomoc, ale bez skutku. Dopiero patrol wrocławskiej drogówki, który wjechał na teren MOP-u, zainteresował się chodzącym samotnie mężczyzną. Policjanci wysłuchali jego opowieści i skontaktowali się z rodziną. Funkcjonariusze wykorzystali do tego media społecznościowe, odnajdując rodzinę i wysyłając do niej wiadomość.

Po 2 godzinach rodzina wróciła po dziadka

Całej sytuacji absurdu dodaje fakt, że rodzinie zajęło aż 2 godziny znalezienie dogodnego miejsca do zawrócenia i powrót po zagubionego członka swojej rodziny. W tym czasie policjanci zaopiekowali się mężczyzną w stresującej dla niego sytuacji. Po jakimś czasie nerwy minęły i 60-latek wspólnie z policjantami drogówki żartował z całego zajścia. Twierdził, że będzie miał teraz świetną historię do opowiadania. W końcu mundurowi mogli mężczyznę przekazać rodzinie całego i zdrowego, i co najważniejsze – w dobrym humorze.

Zobacz: Jak szybko uzbierać 21 punktów karnych? Wystarczy pokłócić się z żoną!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności