Kara za niewskazanie kierowcy na zdjęciu z fotoradaru nielegalna?

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 19 lipca 2020
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Kierowca, który otrzymał zdjęcie z fotoradaru nie musi wskazywać kto prowadził auto, jeśli obciąży w ten sposób samego siebie – tak uważa Rzecznik Praw Obywatelskich. Na wniosek RPO sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny, który ma ocenić zgodność przepisów z Konstytucją.

W obecnej sytuacji prawnej, jeśli fotoradar wykonana zdjęcie pojazdowi, to jego właściciel musi wskazać kierującą w danym momencie osobę. Jeśli właściciel nie wskaże kierowcy, to nakładana jest na niego kara (grzywna) bez punktów karnych. Co więcej, ostatnio pojawił się pomysł, aby za niewskazanie kierującego, właściciel otrzymywał karę w wysokości dwukrotności mandatu przewidzianego za dane wykroczenie. Jednak Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że przepisy te nie są w pełni zgodne z Konstytucją, bo każdy obywatel ma m.in.  prawo do milczenia, wyrażane poprzez zakaz zmuszania kogokolwiek do samooskarżenia i dostarczania przeciw sobie dowodu (łac. nemo tenetur se ipsum accusare).

Obecne zasady odpowiedzialności

W momencie zarejestrowania przez fotoradar wykroczenia (przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle),  wykonuje on zdjęcie pojazdowi, na podstawie którego wymierzana jest kara kierowcy. Widoczny jest na nim numer rejestracyjny pojazdu, natomiast twarz kierowcy już niekoniecznie. W takiej sytuacji Inspekcja Transportu Drogowego wzywa właściciela auta do wskazania, kto prowadził wówczas pojazd.

Niewskazanie kierowcy przez właściciela jest wykroczeniem. Zgodnie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń karze grzywny podlega ten, „kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Na podstawie zaś art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym „właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec”.

Kierowcy podkreślali, że oznacza to ustawowy nakaz albo obciążania samego siebie, albo też donoszenia na najbliższych. Często odmawiali odpowiedzi na takie zapytania.

W 2019 r. do Biura RPO wpłynął wniosek o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego ws. konstytucyjności art. 96 § 3 K.w. w zakresie, w jakim penalizuje odmowę samodenuncjacji. Sprawę tę TK rozstrzygnął w wyroku z 12 marca 2014 r (sygn. akt P 27/132). Uznał, że art. 96 § 3 K.w. jest zgodny z art. 2 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z jej art. 42 ust. 1 (odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia). Z wyroku wynika, że przedmiotem rozstrzygnięcia TK formalnie nie było prawo do obrony w rozumieniu art. 42 ust. 2  Konstytucji, w tym leżące u jego podstaw prawo do milczenia.

Standardy prawne

Art. 14 ust. 3 lit. g Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich  i Politycznych przyznaje prawo do efektywnego nieprzyznawania się do winy. Niezgodny z tym standardem jest art. 78 ust. 4 p.r.d. w związku z art. 96 § 3 K.w. – w zakresie, w jakim penalizuje nieprzyznanie się do winy. Standard wynikający z prawa do obrony jest również przedmiotem wielu rozstrzygnięć sądów.

Zobacz: Dwa razy wyższy mandat za zdjęcie z fotoradaru i niewskazanie kierowcy!

W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje się, że – mimo, iż art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności bezpośrednio o tym nie wspomina –

prawo do zachowania milczenia i  nieobciążania się są powszechnie uznanymi standardami międzynarodowymi.

ETPC wskazuje, że prawo do nieobciążania się jest przede wszystkim związane z poszanowaniem woli osoby oskarżonej do zachowania milczenia. Jeśli zatem sprawcą wykroczenia jest osoba najbliższa dla właściciela pojazdu, to brak jest podstaw stwierdzenia niezgodności art. 78 ust. 4 p.r.d. w związku z art. 96 § 3 K.w. z art. 6 ust. 1 EKPC. Oznacza to zarazem, że te przepisy – w zakresie penalizującym brak przyznania się do winy samego właściciela pojazdu – są niezgodne z art. 6 ust. 1 EKPC.

Jak ocenia prawo RPO i o co postuluje?

Zasada nemo tenetur se ipsum accusare uważana jest powszechnie za naczelną zasadę procesu karnego w demokratycznym państwie prawa. A prawo do obrony w postępowaniu karnym należy rozumieć szeroko. Art. 42 Konstytucji mówi bowiem o odpowiedzialności karnej, której towarzyszy prawo do obrony „we wszystkich stadiach postępowania” – czyli także w sprawach o wykroczenia. W ocenie RPO

w obecnym stanie prawnym sprawca wykroczenia nie ma możliwości skorzystania z prawa do milczenia

Gwarancje wynikające z prawa do milczenia oraz z prawa do obrony w tym zakresie, mimo że formalnie obowiązują, faktycznie nie są realizowane. Konieczne jest zatem ich wzmocnienie tak, aby prawo do niedostarczania dowodów przeciw sobie mogło być przez obwinionego skutecznie realizowane.

Zobacz: RPO: zatrzymanie prawa jazdy bez wyroku sądu jest niedopuszczalne!

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do przewodniczącego senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztofa Kwiatkowskiego o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu wzmocnienia gwarancji procesowych obwinionego w sprawach z art. 96 § 3 K.w. Chodziłoby o dodanie do art. 96 K.w. nowego § 4, w którym wskazano by, że „nie podlega karze z § 3 ten, kto nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, gdy udzielona w ten sposób informacja, mogłaby stanowić dowód w postępowaniu w sprawie o wykroczenie przeciwko niemu samemu”.

Zobacz: Opłaty za niemieckie autostrady nielegalne – jest wyrok TSUE!

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DEREKFasola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fasola
Gość
Fasola

Czyli jak nie wiem kto jest na zdjeciu z fotoradaru to nie mogę wziąć winy na siebie. I tak powinno być.

DEREK
Gość
DEREK

raczej nie jest tak jak napisałeś. Będąc właścicielem pojazdu mechanicznego powierzając pojazd z własnej woli (co jest to zacytowane) masz obowiązki. Ale również i prawa. Twoim prawem jest jednak to że możesz nie pamiętać komu powierzyłeś pojazd mechaniczny. Niewskazanie do tej pory mimo wszystko było karane – choć nie zawsze – wystarczy odpowiednie sformułowanie odpowiedzi i kontrolujący ma „ręce związane”. Niestety mamy instytucje rzecznika oraz TK które to instytucje przysypiają to co robi władza z obywatelem – łamiąc jego elementarne konstytucyjne prawa. Nie chodzi o obecną władzę ale o władzę która była kiedyś i która wprowadzała obecne przepisy. Przez ponad… Czytaj więcej »

Aktualności