Jak dużo wypadków ma miejsce na autostradach w Polsce?

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: · Dodane: 22 października 2019
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków na autostradach w Polsce? Jak dużo osób ginie w Polsce na autostradach? Raporty Policji pokazują, że choć są to najbezpieczniejsze trasy, to duży ruch sprawia, że wypadki śmiertelne zdarzają się także na drogach szybkiego ruchu.

Łączna długość autostrad w Polsce wynosie na tę chwilę 1637 km. Co roku roku ma miejsce na nich kilkaset wypadków. Choć autostrady nie są czymś nowym dla Polaków, to jednak błędne nawyki sprawiają, że dochodzi na nich do wielu zdarzeń drogowych. W 2018 roku doszło na autostradach do 434 wypadków, w których zginęły 52 osoby, a 636 zostało rannych – podaje Komenda Główna Policji. Statystycznie na każde 4 km autostrad przypada jeden wypadek. Mimo to i tak są one bardzo bezpieczne na tle innych dróg w kraju. Ale spora liczba wypadków to efekt albo ignorowania podstawowych zasady bezpiecznego poruszania się po autostradach, albo po prostu braku wiedzy na temat korzystania z tego typu dróg.

Główne przyczyny wypadków na autostradach

Jak podkreślają przedstawiciele towarzystwa ubezpieczeniowego Compensa TU SA, z danych CBRD wynika, że złe nawyki polskich kierowców stanowią główną przyczynę wypadków na autostradach (niemal 60% zdarzeń). Złe nawyki w połączeniu z dużą prędkością sumują się niestety w kiepskich statystykach. Warto też zwrócić uwagę na konieczność ciągłej edukacji bo część osób nie zdaje sobie np. sprawy z zasadności stosowania reguły jazdy na suwak, a tym bardziej z planów wprowadzenia tych reguł do Kodeksu Drogowego.

Lista błędów popełnianych na autostradach pokrywa się z przyczynami wypadków. Z powodu niedostosowanej do warunków drogowych, nadmiernej prędkości dochodzi do aż 34% zdarzeń. W 26% przypadków przyczyną jest niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Warto również wspomnieć o zaśnięciu i zmęczeniu (10%) oraz nieprawidłowej zmianie pasa ruchu (6%). Poniżej lista powszechnie obserwowanych w Polsce zachowań, które negatywnie wpływają na bezpieczeństwo na autostradach.

Zbyt duża i niedostosowana do warunków prędkość

Warto pamiętać, że 140 km/h to maksymalna dozwolona, a nie zalecana prędkość. Jeśli warunki na drodze nie są najlepsze (deszcz, mgła, śliska nawierzchnia, duży ruch w sezonie turystycznym czy podczas długich weekendów itd.), trzeba zwolnić. Wydaje się to oczywiste, ale policyjne statystyki nie pozostawiają złudzeń – niedopasowana prędkość zbiera na autostradach największe żniwo.

Zobacz: Blokowanie lewego pasa jezdni czyli najgorsi kierowcy w akcji

– Często jeździmy też po prostu za szybko i to niezależnie od warunków. W mediach słyszymy z reguły o skrajnych przypadkach, takich jak złapany przez policyjną grupę SPEED kierowca mercedesa, który jechał po A4 z prędkością 248 km/h. Ale auta rozpędzone do 180 czy 190 km/h to powszechny widok na wszystkich polskich autostradach – zauważa Tomasz Zagajewski z CBRD.

Jazda na zderzaku

Za duża prędkość często łączy się z tzw. jazdą na zderzaku, czyli „dolepieniem się” pojazdu do auta znajdującego się przed nim. Kto nawet okazjonalnie prowadzi samochód po autostradzie, ten wie, jak wygląda błyskawicznie pojawiające się w lusterku wstecznym auto, często migające światłami, by ustąpić mu miejsca na drodze. To w zasadzie definicja piractwa drogowego. Niestety, dla bezpieczeństwa naprawdę lepiej w takiej sytuacji zjechać na prawy pas.

Nieprawidłowe korzystanie z pasów ruchu

Na autostradach popełniamy szereg błędów związanych ze zmianą pasa. Dzieje się to już na etapie włączania się do ruchu. Robiąc to, należy korzystać z pasa rozbiegowego. Z kolei pojazdy znajdujące się na autostradzie powinny w miarę możliwości zjechać na lewy pas i zrobić w ten sposób miejsce dla wjeżdżającego. Inny przykład to wyprzedzanie. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny, czyli, jeśli tylko jest to możliwe, trzeba poruszać się prawym pasem (on nie służy do wyprzedzania). Na lewy należy wjeżdżać tylko po to, aby wyprzedzić wolniej jadące pojazdy lub ominąć znajdujące się na drodze przeszkody. Kolejna rzecz: pas awaryjny, który niektórzy kierowcy wykorzystują do postoju, choć ta część autostrady jest zarezerwowana do zatrzymania jedynie w sytuacjach zagrożenia życia lub awarii pojazdu.

Źródło: materiały prasowe Compensa TU SA

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności