Polki molestowane w taksówkach na aplikacje! RPO zgłasza sprawę prokuraturze

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: · Dodane: 22 września 2022
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Kobiety są coraz częściej w Polsce ofiarami molestowania i gwałtów w taksówkach na aplikacje. Skala problemu jest tak duża, że sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wystąpił do Komendy Głównej Policji i prokuratury. Problem polega na tym, że wielu kierowców obcego pochodzenia ma fałszywe dane, przez co nie można namierzyć sprawcy lub sprawców.  Do tego służby bagatelizują zgłoszenia i pozostawiają ofiary bez pomocy.

Polki są coraz częściej ofiarami molestowania i gwałtów w taksówkach na aplikacje. Wbrew pozorom większość aplikacji „taksówkarskich” wcale nie gwarantuje kobietom bezpieczeństwa. Po pierwsze nawet jeśli dojdzie do gwałtu, nie da się najczęściej namierzyć sprawcy, bo posiada on fałszywe dokumenty wystawione na nieistniejącą osobę. Problem dotyczy głównie kierowców obcokrajowców, których odnalezienie jest niemożliwe w przypadku zbrodni jaką popełniają. Co więcej, nawet jeśli dochodzi do zbrodni, to kobiety nie mogą liczyć często na pomoc, ich tragedie są bagatelizowane przez organy ścigania, a sprawy zamiatane pod dywan. Wbrew pozorom poziom bezpieczeństwa w takiej taksówce z aplikacji jest prawie żaden. Zdają sobie z tego sprawy przestępcy, którzy organizują się w grupy i wręcz „polują” na młode, samotnie podróżujące kobiety.

RPO interweniuje w prokuraturze

W pierwszej połowie 2022 r. szeroki rezonans społeczny wywołały informacje medialne o przestępstwach przeciwko wolności seksualnej popełnianych na pasażerkach przez kierowców taksówek „na aplikację”. Do Biura RPO wpływają wnioski co do potrzeby podjęcia działań w celu, z jednej strony – zwiększenia bezpieczeństwa pasażerek, a z drugiej – zagwarantowania respektowania ich praw w zainicjowanych przez nie postępowaniach  karnych.

Zobacz: Czy UBER działa w sposób legalny? Jest wyrok Trybunału!

We wnioskach podkreślano, że w przypadku pierwszego z takich zdarzeń, upublicznionego w lutym 2022 r., sprawca wskazany przez pokrzywdzoną jeszcze kilka miesięcy po tym przebywał na wolności i stanowił zagrożenie dla innych kobiet. Zwrócono także uwagę na niepokojącą skalę problemu dotyczącego kilkudziesięciu pokrzywdzonych w stosunkowo krótkim czasie.

Policja chroni przestępców?

Rzecznik uznaje za szczególne niepokojące liczne sygnały od pokrzywdzonych dotyczące niewłaściwego i lekceważącego traktowania ich przez funkcjonariuszy podczas zgłaszania przez nie tych przestępstw. Przytacza przykład kobiety, której wręcz sugerowano, że jest współwinna temu, co się stało. Marcin Wiącek prosi komendanta głównego policji gen. insp. Jarosława Szymczyka o zbadanie prawidłowości reakcji funkcjonariuszy na zgłoszenia takich przestępstw oraz o poinformowanie o ustaleniach i ewentualnie podjętych działaniach. Nie powinien jednak „prosić”, a tego żądać, bo problem jest bardzo poważny, a policjanci bagatelizujący takie zgłoszenia powinni być eliminowani ze służby.

Rzecznik zwrócił się też do Prokuratora Krajowego z pytaniem o liczbę i o stan postępowań przygotowawczych dotyczących przestępstw przeciwko wolności seksualnej na pasażerkach taksówek (lub przestępstw podobnych) prowadzonych w 2022 r. Prosi ponadto o zbadanie tych spraw w trybie zwierzchniego nadzoru służbowego ze szczególnym uwzględnieniem, czy prawa pokrzywdzonych są należycie respektowane, także pod kątem sprawności i terminowości wykonywanych czynności – oraz o poinformowanie o wynikach tej analizy.

Korzystanie z taksówek na aplikacje już dawno przestało być bezpieczne. Skala problemu dotycząca gwałtów i molestowania kobiet jest tak duża, że jedynym racjonalnym rozwiązaniem, jest zaprzestanie korzystania z takich usług. To jedyny sposób, aby zmusić operatorów i właścicieli tych „taksówek na aplikacje”, aby zadbali o właściwy personel, kierowców i bezpieczeństwo. 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności