Reprezentant kartingowej kadry narodowej Stanisław „Staś” Ziarko zainaugurował nowy sezon startem w prestiżowej serii IAME Winter Cup w Walencji. 11-letni kierowca z Krakowa po raz pierwszy zmierzył się z wyższą kategorią X30 Junior, stając do rywalizacji z bardziej doświadczoną, międzynarodową stawką zawodników.
Choć – jak sam podkreśla – w najbliższym czasie najważniejsze będą adaptacja do nowej klasy i zbieranie doświadczenia, już sesje treningowe pokazały, że Polak nie zamierza oddawać pola bez walki. Ziarko regularnie plasował się w czołowej piętnastce swojej grupy, notując m.in. siódmy czas w jednej z sesji.
Treningi były bardzo obiecujące, mieściłem się w pierwszej 15. w swojej grupie – było nawet P7 w jednym z nich. Bardzo lubię ten tor, mimo dachowania w zeszłym roku podczas Champions of the Future Academy Program. W trzecim biegu kwalifikacyjnym znów leciałem w tym samym zakręcie, na szczęście już z lądowaniem na czterech kołach. To pokazuje tylko, że walka była bardzo ostra, ale moje łokcie też były szeroko rozłożone
– relacjonuje „Staś” Ziarko.
Jednym z kluczowych elementów adaptacji okazały się nowe opony MG, wymagające zupełnie innego podejścia niż te, na których nastolatek startował w poprzednim sezonie w kategorii Mini.
Największą różnicą były opony. W poprzednim sezonie w Mini jeździłem głównie na Vega, które mocno kleją, i na Komet, do których byłem już przyzwyczajony. Było to widać na czasówce – kółko wyjazdowe i zaledwie dwa pomiarowe to dla mnie za mało, żeby dobrze dogrzać opony i wykręcić najlepszy czas. To element, nad którym będę pracował w najbliższych miesiącach
– przyznaje.
Pogoda namieszała w rywalizacji
Na przebieg rywalizacji w Hiszpanii wpłynęły nie tylko dyspozycje zawodników, ale przede wszystkim ekstremalne warunki atmosferyczne. Z powodu silnego wiatru, intensywnych opadów deszczu oraz decyzji lokalnych władz odwołano biegi półfinałowe i finałowe.
Mam pewien niedosyt, bo nie dane mi było powalczyć o awans do finału. Poza tym widzę jednak same pozytywy. To były moje pierwsze zawody tej rangi w wyższej kategorii i w bardzo doświadczonej stawce. Walcząc jeden na jednego na torze, dawałem sobie radę i zyskiwałem pozycje
– podsumowuje Stanisław Ziarko.
Mimo przedwczesnego zakończenia rywalizacji start w Walencji był dla utalentowanego kierowcy kolejnym ważnym krokiem w sportowym rozwoju.
Nie było żadnych oczekiwań wynikowych. Chodziło o naukę, oswojenie się z poziomem i nową kategorią. Każde wyprzedzenie, każda pozycja w treningu czy wyścigu budowały moją pewność siebie. Zespół przygotował mnie bardzo dobrze do wejścia w sezon
– dodaje Krakowianin.
Kolejną okazję do zaprezentowania swoich umiejętności Stanisław Ziarko będzie miał już 15–18 kwietnia podczas IAME Euro Series we Włoszech. Poza rywalizacją w serii zimowej Polak wystartuje również w IAME Euro Series, Mistrzostwach Polski oraz FIA Karting World Cup.
Zobacz: Toyota GT Series Polska – nowe wyścigi dla amatorów!



Dodaj komentarz