Auto z LPG nie odpala na mrozie – oto główne przyczyny!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: · Dodane: 29 września 2017
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Problemy z odpaleniem auta z LPG na mrozie występują bardzo często, a ich przyczyny są często prozaiczne. Zima odkrywa bowiem wszelkie usterki i awarie samochodu, których w ciepłe dni nie dostrzegaliśmy. Dlaczego samochód z LPG nie chce odpalić zimą? Jak temu zaradzić i właściwie przygotować auto z LPG do zimy? Oto porady przygotowane przez naszych ekspertów z LPGTECH.

Zapewne zauważyliście, że ostatnich miesiącach coraz częściej testuję dla Was sportowe daily drivery z instalacją LPG. Szczególne wrażenie zrobił na mnie Abarth 500 LPGTECH, który oferując stricte sportowe osiągi, był tańszy w eksploatacji niż podstawowa wersja Fiata Pandy. Ale auto z LPG nie lubi zaniedbań w mechanice pojazdu. Zima bardzo skutecznie weryfikuje wszelkie jego usterki, co mści się na kierowcach, którzy nie eksploatują właściwie swoim samochodów. Dlatego mając auto z LPG warto przed zimą zrobić niewielki przegląd pojazdu i sprawdzić działanie newralgicznych jego podzespołów. Zazwyczaj kosztuje to „grosze”, a pozwala uniknąć irytujących niespodzianek towarzyszących odpalaniu auta z LPG zimą.

Auto z LPG nie odpala zimą – główne przyczyny

Największym zagrożeniem dla stabilnej pracy układu zasilania alternatywnym paliwem jest kondensat. Powstaje on z zanieczyszczeń rozpuszczonych w gazie, a jego lwią częścią są środki smarne używane w pompach tłoczących paliwo. W okresie letnim, kiedy temperatury są dodatnie praktycznie nie odczuwa się skutków jego obecności, kiedy natomiast słupki termometrów spadają poniżej zera z oleistej cieczy zmienia się on w gęste ciało stałe powodując problemy w każdym z elementów systemu. Unieruchomiony regulator w reduktorze powoduje znaczny wzrost ciśnienia w systemie przez co gaz nie jest w stanie odparować, a faza ciekła trafia przez wtryskiwacze do silnika uniemożliwiając jego pracę.

Tak wygląda reduktor wypełniony kondensatem po 40 tys. km eksploatacji na zabrudzonym gazie LPG 

Nadmiar zanieczyszczeń w filtrze powoduje znaczne zmniejszenie efektywności filtrowania. Zdławienie przepływu nie tylko uniemożliwia jazdę na gazie w pełnym zakresie obciążeń, ale powoduje wypływanie kondensatu w kierunku wtryskiwaczy. Tam gęstniejąca ciecz unieruchamia tłoczki wtryskiwaczy czego efektem jest gaśnięcie auta przy próbie przełączenia, a w późniejszym stadium szarpanie i nierówną pracę silnika. Należy pamiętać też o tym, że wtryskiwacz poddany takim obciążeniom ulega uszkodzeniu zdecydowanie wcześniej narażając posiadacza auta na koszty.

Jaki filtr gazu wybrać do auta z LPG?

W tym momencie pojawia się pytanie jak zapobiec tym wszystkim problemom? Odpowiedź jest banalnie prosta, należy pamiętać nie tylko o okresowej wymianie filtrów, ale o zwrócenia uwagi na ich jakość. Firma LPGTECH jest producentem filtra fazy lotnej Perfect Blue, który dzięki innowacyjnej autorskiej budowie zapewnia separację substancji oleistych i cząsteczek stałych wprowadzając strumień gazu w ruch wirowy. Nieczystości spływają na dno kubka filtra, a talerzyk chroniący wkład filtrujący uniemożliwia mu wypłynięcie z gazem. Należy jednak pamiętać, iż przy maksymalnym napełnieniu odstojnika poziom filtracji spada, a kondensat może wypłynąć do systemu. Jednak różnica skuteczności w porównaniu do tradycyjnych filtrów przepływowych jest ogromna.

Zobacz: Test Abarth 500 LPGTECH

W oparciu o doświadczenia zdobyte na niektórych rynkach wschodnich, które słyną z niskiej jakości paliwa, LPGTECH przygotował listwę wtryskową YETI S. Prócz zabiegów takich jak np. pokrywanie powłoką fluorowo-polimerową mających ograniczyć przywieranie brudu do elementów ruchomych wtryskiwacza konstrukcja daje możliwość odkręcenia dyszy przez co uzyskuje się dostęp do wnętrza urządzenia. Nieczystości takie jak kondensat można wtedy dokładnie usunąć, a zużyte części składowe bez problemu wymienić.

LPG potrzebuje sprawnej instalacji zapłonowej silnika

Prawidłowe funkcjonowanie instalacji gazowej to nie tylko jej podzespoły, ale także systemy współpracujące. Nierzadko słyszy się o szarpaniu podczas przyśpieszania, które występuje jedynie podczas zasilania gazowego. Najczęściej kierowcy winą za taką sytuację obarczają „gaz”, warto jednak wiedzieć, że mieszanka gazowo-powietrzna ma rezystancję większą niż mieszanka benzyny oraz powietrza, a co za tym idzie układ zapłonowy, który na benzynie nie wykazuje oznak zużycia ma problem z dostarczeniem energii wymaganej do właściwego zapalenia paliwa alternatywnego.

Dlatego warto kontrolować okresowo stan cewek zapłonowych, przewodów wysokiego napięcia i świec zapłonowych. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku świec żarowych w silnikach Diesla, niesprawności powyższych podzespołów są najczęściej dostrzegalne dopiero po nadejściu mrozów.

Szarpanie silnika z instalacją LPG – winny nie tylko reduktor

W tym momencie warto przypomnieć ogromną rolę jaką odgrywa układ chłodzenia. Przemiana z fazy ciekłej na fazę gazową odbiera dużo ciepła, następuje ona w reduktorze, który z tego powodu musi być wpięty w obieg cieczy chłodzącej. Niedostatki energii cieplnej mogą powodować szereg nieprawidłowości od późnego przełączania auta na gaz aż do zamarznięcia reduktora w efekcie czego nieodparowany gaz trafia do silnika powodując ogromne szarpanie bądź gaśnięcie!

Materiał został przygotowany w oparciu o wiedzę i praktyczne doświadczenie z instalacjami LPG firmy:

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Auto z LPG nie odpala na mrozie – oto główne przyczyny!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Parys
Gość

Dziś miałem właśnie podobny problem. Auto stoi u mechanika. Podrzuciłem mu ten tekst bo gość szuka chyba nie tam problemu gdzie trzeba. Ten kondensat to może być kwestia tragicznej jakości gazu lpg w PL.

S7uh
Gość

Ładnie zasyfialy reduktor

deryl
Gość

samochod nie odpala zima na LPG bo wlasnie przewody sa najczesciej już niesprawne. jak ktos zaklada instalacje lpg to juz pierwszej zimy ma ten problem, bo nie zalozyl od razu nowych przewodów . z ciekawosci sprawdze ten kondensat u siebie. bo juz 2 lata jezdze na tym samym reduktorze.

Aktualności