Szkolenie Mercedes Safety Experience – zakres, cena, lokalizacja

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Mercedes-Benz · Dodane: 17 czerwca 2019
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Kurs doskonalenie techniki jazdy Mercedes-Benz Safety Experience to wyjątkowe szkolenie dla kierowców. Uczy ono właściwego korzystania z systemów bezpieczeństwa jakie posiada auto, aby wykorzystywać ich potencjał w 100 procentach na drodze. Nie brakuje przy tym nauki panowania nad autem w poślizgu czy szybkiej i płynnej jazdy między pachołkami. Mieliśmy okazję wziąć udział w pełnym takim szkoleniu, dlatego zobaczcie czego możecie się po nim spodziewać, ile kosztuje i gdzie organizowany jest kurs Mercedes-Benz Safety Experience.

Osobiście uważam, że szkolenia z doskonalenia techniki jazdy powinny na trwałe zagościć jako element kursu na prawo jazdy. Sęk w tym, że nauka ta powinna być kontynuowana także po zdobyciu uprawnień, najlepiej cyklicznie, bowiem złe nawyki za kierownicą bardzo szybko wchodzą w krew i ciężko je później wytrzeźwić. Forma takiego kursu może mieć różną postać, bo jeśli na prawym fotelu siedzi doświadczony instruktor/kierowca wyścigowy/pilot rajdowy, to nawet weekendowa jazda na torze (tzw. track day) pozwoli szybko wyłapać błędy kierowcy i w bezpiecznych warunkach je zlikwidować. Ale jeszcze prostszym wyborem mogą profesjonalne kursy doskonalenia jazdy, która na specjalnych modułach ćwiczebnych uczą właściwego zachowania w różnego rodzaju sytuacjach drogowych. Jednym z takich kursów jest Mercedes-Benz Safety Experience.

Mercedes-Benz Safety Experience – zakres szkolenia

Przyznam, że trochę sceptycznie podchodziłem do kursu Mercedes-Benz Safety Experience. Dlaczego? Bowiem w jego programie można wyczytać, że uczy on poprawnego korzystania z systemów bezpieczeństwa, w które wyposażono auto. A to przecież to nic trudnego, w końcu są to systemy automatyczne. Ktoś kto szuka kursu doskonalenia jazdy, chce przede wszystkim nauczyć się samodzielnego panowania nad samochodem. Okazało się jednak, że moje wyobrażenia odnośnie tego szkolenia dość istotnie rozminęły się z realiami. Na szczęście.

Po pierwsze, mimo że kurs Mercedes-Benz Safety Experience faktycznie skupia się systemach bezpieczeństwa auta, to nie oznacza, że kierowca jest tylko biernym pasażerem w trakcie manewrów. Wręcz przeciwnie. Każdy z uczestników ma do dyspozycji kilka różnych samochodów Mercedesa, którymi porusza się po określonych modułach ćwiczebnych. W każdym ćwiczeniu kierowca ma pełne ręce roboty, bo choć systemy auta faktycznie są stale aktywne, to żeby z nich skorzystać, trzeba się czasem sporo napracować. I przede wszystkim wiedzieć kiedy działają one w sposób najbardziej efektywny.

Wiedzą na temat właściwego prowadzenia auta i korzystania z jego systemów bezpieczeństwa dzielą się instruktorzy, mający ogromne kwalifikacje i umiejętności wyniesione ze sportu motorowego, jak  chociażby Jakub Gerber, czyli dawny pilot Roberta Kubicy, albo Robert Hundla (szef całego zespołu szkoleniowego), który w przeszłości pilotował Grzegorza Grzyba zdobywając z nim tytuł Rajdowego Mistrza Polski w RSMP!

Potrafią oni błyskawicznie wskazać kierowcy największe błędy jakie popełnia za kierownicą (od pozycji w fotelu, przez błędne operowanie rękami na kierownicy, po niewłaściwe reakcje na pojawienie się poślizgu) i uczyć ich, jak te błędy eliminować. W ramach szkolenia Mercedes-Benz Safety Experience stworzonych jest 5 programów szkolnych:

  1. wykład teoretyczny
  2. systemy jezdne
  3. hamowanie awaryjne
  4. systemy bezpieczeństwa
  5. systemy wspomagające/zawody

Każdy z nich (poza wykładem) przeprowadzany jest na innym module za kierownicą innego samochodu. Co ważne, na prawie każdym stanowisku ćwiczebnym do dyspozycji są 2 różne samochody. Dzięki temu można dostrzec jak bardzo potrafi się różnić zachowanie auta w tej samej sytuacji w zależności od gabarytów, napędu samochodu, a nawet od rodzaju jego silnika (benzynowy czy diesla).

Zobacz: Test Mercedes-Benz A200 1.3T 163 KM

Na każdym stanowisku przebywa się około 75 minut (z przerwami), co pozwala wykonać naprawdę dużą liczbę powtórzeń. A jest się czego uczyć. Ćwiczenia na płycie poślizgowej z szarpakiem, jazda po okręgu na mokrej nawierzchni (nadsterowność, podsterowność), slalom i jazda na czas na torze z pachołkami, awaryjne hamowanie przed pojazdem i wymijanie przeszkody (na suchej nawierzchni, na mokrej nawierzchni), testowanie systemów autonomicznego zatrzymywania pojazdu czy parkowania. Naprawdę, jest co robić przez cały dzień.

Szkolenie Mercedes-Benz Safety Experience –  czy warto?

To co na mnie wywarło duże wrażenie to fakt, że każdy z uczestników miał na tyle dużo czasu, aby spokojnie ćwiczyć swoją technikę jazdy. Liczba prób jakie mogłem wykonać na każdym module była tak duża, że chętnie korzystałem z przerw kawowych między ćwiczeniami z uwagi na zmęczenie i przeciążenia jaki im towarzyszyły.

Wbrew pozorom, aktywne systemy bezpieczeństwa nie wyprowadzą auta z niebezpieczeństwa, jeśli nie pomoże im choć trochę kierowca. 

Najbardziej absorbujące były ćwiczenia na szarpaku, które polegały na tym, że rozpędzonym Mercedesem (najpierw Klasą E, potem Klasą C) raz za razem wjeżdżałem na ogromną płytę poślizgową, na której maszyna (szarpak) w sposób losowy wyrzucała tył mojego auta albo w lewą, albo w prawą stronę, a ja musiałem zapanować nad ogromną nadsterownością. Miałem co prawda do dyspozycji wszystkie systemy bezpieczeństwa, ale wystarczyła chwila zawahania z kontrą, aby na mokrej nawierzchni auto wyleciało z drogi. Kierowca nie wie bowiem, w którą stronę auto zostanie „wyrzucone”. Próby powtarzałem raz za razem, aż do bezbłędnego panowania nad samochodem.

Zobacz: Nowy kurs dokształcający na prawo jazdy – cześć praktyczna i jej zakres

Świetne były też próby z awaryjnym hamowaniem i omijaniem przeszkody (raz na mokrej, raz na suchej nawierzchni). Pokazały one, jak ten sam typ samochodu (Klasa A) może się odmiennie (gorzej) prowadzić, jeśli pod maska ma on silnik Diesla a nie benzynowy. Dla mnie było to coś oczywistego, ale w takich warunkach, nawet laik może to dostrzec, zrozumieć i wziąć na to poprawkę. Co więcej, istotnym elementem kursu jest nauka korzystania z systemów bezpieczeństwa.

Awaryjne hamowanie z omijaniem przeszkody z pełnym wykorzystaniem systemów ABS i ESP. 

Jak się bowiem okazuje, większość kierowców w trakcie awaryjnego hamowania wykorzystuje tylko w 30-40% potencjał drzemiący w układzie hamulcowym. Co więcej nie zdają sobie oni sprawy, jak prowadzić samochód z takimi systemami. Uczestnicy kursu mogą przy tym zobaczyć, jak zmienia się zachowanie auta w zależności od stanu ogumienia w jakie jest ono wyposażone. Jeśli bieżnik jest zużyty, skuteczność układów stabilizacji toru jazdy spada w dramatyczny sposób (praktycznie do poziomu, gdy stają się one bezużyteczne).

Ale najważniejsze w tym wszystkim było to, że próby na torze w Modlinie pomogły mi dostrzec też istotny mankament w mojej technice jazdy dotyczący jazdy w poślizgu i kontrolowania jego zakresu. Wspólnie z instruktorem zauważyliśmy, że jeśli nadsterowność pojawia się w lewym zakręcie, to radzę sobie z nią wręcz automatycznie, kontrolując i gasząc ją gdy trzeba w zarodku. Jeśli jednak ma ona miejsce w prawym zakręcie, to ten sam automatyzm przeszkadza mi w panowaniu nad autem i przyczynia się momentami do utraty kontroli nad autem. Dostrzeżenie powodu tej sytuacji spowodowało, że w kolejnych przejazdach problem ten wyeliminowałem. A w tego typu szkoleniach brałem udział już kilkukrotnie.

Ile kosztuje szkolenie z techniki jazdy Mercedesa?

Ile zatem kosztuje szkolenie Mercedes-Benz Safety Experience? Z informacji jakie do mnie dotarły jednodniowy kurs kosztuje 1400 zł netto, a zapisy na niego odbywają się poprzez sieć sprzedaży aut Mercedesa (u dilerów). Jak widać, nie jest to zatem najtańsze tego typu szkolenia na rynku, choć muszę przyznać, że było to jedno z najbardziej intensywnych w jakich brałem udział. Jeśli jesteś zaintersowany to pamiętaj, że szkolenie dobywa się tylko na 3 autodromach w Polsce: na torze Jastrząb, Modlin i w Bednarach. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie kursu, to pisz do Nas na adres e-mail: redakcja@dailydriver.pl lub odezwij się w komentarzach pod tekstem.

Zobacz: Tory wyścigowe w Polsce – lista świętych miejsc automaniaków!

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Daily DriverKali Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kali
Gość
Kali

Dajcie spokój z tą A klasa. Badziew z mikrosilniczkiem. Nie To co Audi a3.bez jaj….

Aktualności