Ferrari zapowiada kolejne premiery jeszcze w 2026 roku i jednocześnie chwali się bardzo dobrymi wynikami finansowymi oraz dużym zainteresowaniem pierwszym elektrycznym modelem Ferrari Luce. Producent z Maranello potwierdza także, że nie zamierza rezygnować z silników spalinowych i widzi duży potencjał w wykorzystaniu biopaliw.
Ferrari zapowiada intensywną drugą połowę 2026 roku. Po debiucie modelu Luce – pierwszego w pełni elektrycznego samochodu marki – producent z Maranello przygotowuje kolejne premiery. Podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym za drugi kwartał prezes Ferrari, Benedetto Vigna, zdradził także kilka szczegółów dotyczących planów produktowych i przyszłości firmy.
Jeszcze dwa nowe modele Ferrari w 2026 roku
Benedetto Vigna potwierdził, że do końca roku Ferrari zaprezentuje jeszcze dwa nowe modele. Jednym z nich najprawdopodobniej będzie Ferrari F80 Aperta, którego zamaskowane prototypy od kilku dni testowane są na drogach wokół Maranello. Tożsamość drugiej nowości pozostaje na razie tajemnicą.
Zobacz: Diler Ferrari pozwał klienta za zbyt szybką odsprzedaż auta
Prezes Ferrari poinformował również, że zainteresowanie elektrycznym modelem Luce okazało się bardzo duże. Produkcja zaplanowana na 2026 rok została już w całości wyprzedana, co jest dobrym wynikiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę sceptyczne reakcje, jakie towarzyszyły premierze pierwszego elektrycznego Ferrari.
Wyższe przychody mimo spadku liczby dostaw
Po słabszym początku roku Ferrari wróciło na ścieżkę wzrostu. W drugim kwartale większość kluczowych wskaźników finansowych poprawiła się o 7–10%, podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach roku dynamika nie przekraczała 5%. Choć globalne dostawy samochodów spadły o 3,7% do 3366 egzemplarzy, sytuacja była zróżnicowana regionalnie. Rynek EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) zanotował wzrost o 13%, natomiast sprzedaż w obu Amerykach zmniejszyła się o 21%, a w Chinach aż o 32,5%. Poprawiły się natomiast wyniki na Bliskim Wschodzie.
Spadek liczby dostarczonych aut został jednak zrekompensowany wyższą wartością sprzedawanych samochodów oraz rosnącym udziałem kosztownych programów personalizacji. Coraz większym zainteresowaniem cieszyły się modele 12Cilindri, również w wersji Spider, Purosangue, 296 Speciale, a także Testarossa i Amalfi. Zgodnie z planem rosły również dostawy modelu F80, natomiast sprzedaż 296 GTS, SF90 XX i Roma Spider spadała wraz z kończeniem ich produkcji.
Zysk Ferrari przekroczył 460 mln euro
Przychody Ferrari wzrosły o 11% i osiągnęły 1,94 mld euro. Do poprawy wyników przyczyniły się przede wszystkim droższe konfiguracje samochodów oraz programy indywidualnej personalizacji, które pozwoliły zniwelować negatywny wpływ zmian kursów walut. EBITDA zwiększyła się o 12% do 755 mln euro, natomiast zysk operacyjny wzrósł o 16%, osiągając 605 mln euro. Marża operacyjna poprawiła się z 30,9% do 31,2%. Zysk netto wyniósł 463 mln euro, co oznacza wzrost o 9% rok do roku.
Dodatnie przepływy pieniężne z działalności przemysłowej zwiększyły się o 39% do 276 mln euro. Na koniec kwartału zadłużenie netto wynosiło 131 mln euro, co było związane przede wszystkim z wypłatą 599 mln euro dywidendy oraz skupem akcji własnych o wartości 209 mln euro.
Ferrari testuje biopaliwa
Podczas konferencji Benedetto Vigna odniósł się także do przyszłości napędów spalinowych. Jak przyznał, Ferrari testowało już różne rodzaje biopaliw, a stosowane silniki pracowały na nich bez problemów. To sygnał, że włoski producent nie zamierza opierać swojej strategii wyłącznie na elektromobilności. Ferrari chce rozwijać także alternatywne rozwiązania pozwalające ograniczać emisję CO₂ przy jednoczesnym zachowaniu klasycznych silników spalinowych, które od dekad stanowią fundament marki.
Na zakończenie Vigna podkreślił, że Ferrari oferuje obecnie najszerszą gamę modeli w swojej historii, a portfel zamówień jest już wypełniony na cały 2027 rok, co potwierdza utrzymujący się bardzo wysoki popyt na samochody producenta z Maranello.
Zobacz: Lnianka siewna jako polskie biopaliwo? Orlen testuje nową technologię





Dodaj komentarz