Które auta elektryczne tracą najmniej na wartości?

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 23 czerwca 2020
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Ile traci na wartości auto elektryczne? Które samochody elektryczne najlepiej trzymają wartość i cenę? Okazuje się, że najwyższą wartość rezydualną ma Nissan Leaf II, który zdecydowanie pokonuje np. VW e-Golfa. Przewaga japońskiego auta nad resztą stawki jest zdecydowana. Co ciekawie, dobrze cenę trzyma też Audi e-tron czyli przedstawiciel wyższej klasy.

Samochody elektryczne to nadal wyraźna niższa na polskich drogach. Ich udział w rynku to niespełna 1%. Ale warto zauważyć, że w czasach kryzysu ich sprzedaż nie osłabła, a udział zwiększył się z 0,4% do 0,6% (dane porównawcze styczeń-kwiecień 2019/2020). Po tym jak uporano się z ich niewielkim zasięgiem, największym ich problemem wydaje się być czas ładowania oraz relatywnie wysoka cena. Dlatego tak ważna dla nabywcy tego typu samochodów może być potencjalna utrata wartości pojazdu. A pod tym względem góruje Nissan Leaf II-generacji, który wyjątkowo dobrze trzyma cenę wraz z upływem lat.

Ile traci na wartości Nissan Leaf?

Jak wynika z raportu specjalistów z Info-Ekspert, najwyższą wartość rezydualną po 3 latach eksploatacji i przebiegu 45 tys. km, utrzymuje Nissan Leaf II z silnikiem o mocy 150 KM. Po tym czasie japońskie auto zachowuje aż 63,2% ceny początkowej, a to wyraźnie więcej niż reszta stawki. Co ciekawe, Nissan jest też w zasadzie najtańszym autem w zestawieniu bo kosztuje 118 tys. zł. Tańsze co prawda są Volkswagen e-up! 83 KM oraz elektryczne Smarty, ale są to bardzo małe samochody na tle Leafa, a do tego znacznie słabsze i wyraźnie gorzej wyposażone. Dlatego nie dziwi fakt, że Leaf II jest jednym z najchętniej kupowanym aut elektrycznych w Polsce.

Elektryczny Nissan Leaf II traci najmniej na wartości w Polsce wśród auta elektrycznych. Na dodatek to auto o ogromnym zasięgu, a w wersji 217-konnej zapewnia też świetne osiągi. 

Dobrze w zestawieniu wypadły też koreańskie auta. KIA e-Soul 136 KM zachowała po 3 latach 60,9% wartości, a Hyundai Kona Electric Style 136 KM solidne 59,7%. Trzeba jednak zauważyć, że oba auta są zdecydowanie droższe w zakupie od Nissana i aby stać się ich właścicielem, trzeba mieć ok. 150 tys. zł. Dlaczego jest to tak ważna sprawa? Bo po 3 latach właściciel Nissana straci ok. 43 424 zł, natomiast właściciel Hyundaia aż 61 659 zł.

Elektryczne auta Premium nie tracą dużo na wartości

Zaskakująco dobrze  pod względem utraty wartości wypadły w zestawieniu 3-letnie elektryki klasy Premium. Audi e-tron 50 313 KM zachowa po tym czasie 59,1% ceny zakupu, Audi e-tron Sportback 313 KM 58,9%, natomiast Mercedes EQC  400 408 KM 57,5%. To pokazuje, że samochody wyższej klasy lepiej trzymają cenę w wersjach elektrycznych niż spalinowych. Jeśli przeliczymy utratę wartości tych pojazdów na złotówki, to okaże się, że Audi po 36 miesiącach straci ok. 125 972 zł (więcej niż kosztuje nowy Nissan Leaf II w salonie), a Mercedes aż 142 375 zł.

Model Cena (PLN) Wartość rezydualna*  (%)
Nissan Leaf II 40 kWh Acenta 150 KM 118000 63,2
KIA e-Soul 136 KM 140000 60,9
Hyundai Kona Electric Style 136 KM 153000 59,7
Mazda MX-30 Kai 145 KM 142900 59,4
Audi e-tron 50 313 KM 308000 59,1
Audi e-tron Sportback 313 KM 320000 58,9
Opel Corsa-e Edition 136 KM 124500 58,3
Peugeot 2008 Active 136 KM 145000 57,6
Mercedes EQC  400 408 KM 335000 57,5
Peugeot e-208 Active 136 KM 125000 57,2
Mini Cooper SE 184 KM 139500 57,1
Jaguar I-Pace S 400 KM 360000 56,8
Hyundai Ioniq Premium 136 KM 178500 56,4
BMW i3 120 Ah 170 KM 169500 55,6
Renault Zoe Life 109 KM 136000 55,4
KIA e-Niro M 136 KM 147000 55,2
Volkswagen e-up! 83 KM 98000 54,7
Volkswagen e-Golf 136 KM 142000 52,3
Smart Fortwo EQ 82 KM 96900 51,3
Smart Forfour EQ 82 KM 98400 51,2

Gorzej od naszych oczekiwać wypadł za to Volkswagen e-Golf. Po 3 latach eksploatacji jego wartość rezydualna wynosić będzie tylko 52,3% czyli prawie 11%  mniej niż Nissana. To zaskakujące, bo zwykły Golf, napędzany silnikami spalinowymi potrafi lepiej trzymać cenę. Na dodatek przy wysokiej cenie zakupu (142 000 zł) utrata wartości wyniesie aż 67 734 zł, czyli prawie 25 tys. zł więcej niż w przypadku Nissana. To jednocześnie większa strata od teoretycznie mniej rozpoznawalnych aut koreańskich KIA i Hyundai. Nawet Jaguar I-Pace S 400 KM straci mniej na wartości, a przecież Jaguary nigdy nie trzymały dobrze ceny.

Zobacz: Lotus jest gotowy produkować elektryczne auta sportowe i SUV-y!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności