Sportowy roadster na tor – Jannarelly Design-1

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Jannarelly · Dodane: 18 czerwca 2017
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Zjawiskowa linia nadwozia, wolnossący silnik 3.5 V6 z Nissana 350Z i tylny napęd – oto najważniejsze cechy roadstera Jannarelly Design-1. Czy mając ogromny budżet zasilany petrodolarami, naprawdę można stworzyć prawie od podstaw rasowe auto na tor? Czy pieniądze mogą zastąpić doświadczenie?

W ciągu kilku ostatnich dni przeżyłem absolutne piekło pracy, a czas jaki poświęciłem największemu jak dotąd projektowi w historii portalu DailyDriver.pl, był jednym z najbardziej aktywnych w moim życiu. Gdy w ostatni piątek kładłem się spać o 5:30  rano nie sądziłem, że jadąc na totalnej rezerwie sił witalnych, będę w stanie choć na chwilę skupić swą uwagę na czymś innym niż na śnie. A jednak! Mój kolega z Anglii podesłał mi zdjęcie przedstawiające linię boczną jednego z najpiękniejszych samochodów jakie dotąd widziałem! Choć auto zadebiutowało na rynku ponad roku temu, postanowiłem przybliżyć Wam jego szczegóły.

Jannarelly  Design-1 czyli torowe auto z przeszłości

Jannarelly  Design-1, bo o nim mowa, to sportowy samochód zaprojektowany przez Anthonego Jannarelly – człowieka, którego dusza przepełniona jest pasją do motoryzacji. W jego portfolio znajdziecie m.in. najdroższe auto świata czyli Lykana Hypersporta oraz jego następcę czyli Fenyra Supersporta. I choć oba wyglądają kosmicznie, to jednak na miano obłędnego zasługuje moim zdaniem Jannarelly Design-1. Jego niesamowita linia boczna przywodzi mi na myśl najpiękniejsze sportowe roadstery jaki ten świat widział – AC Cobrę, Jagura E-Type, Toyotę 2000 GT a nawet … Ferrari 365 GTB/4 Daytona! Ten designerski miszmasz zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Tym bardziej, że zwarte nadwozie (krótsze aż o 11 cm od Forda Fiesty) sprawiło, że nawet koła z oponami o ogromnym profilu wyglądają w jego przypadku niesamowicie rasowo.

Jannarelly Design-1 to współczesne auto, wzorowane na legendarnych modelach sportowych. 

Czar nieco pryska, gdy auto oglądamy z innych stron, ale to nawiązanie do legendarnych aut z przeszłości naprawdę mi się spodobało. Co więcej, konstrukcja nadwozia oparta została włóknie szklanym i węglowym, przez co masa auta wynosi zaledwie 780 kg! O tym, że Design-1 to auto stworzone dla prawdziwych purystów motoryzacyjnych, świadczyć ma jednak zupełnie coś innego!

Nowe auto w starym wydaniu – ręczna skrzynia, wolnossący silnik V6

Twórca tego roadstera od początku zakładał, że rasowy samochód sportowy musi posiadać ręczną skrzynię biegów. Żadne automatyczne przekładnie, nawet dwusprzęgłowe, nie będą mile widziane w jego nowym projekcie. Sportowe wozy mają bowiem dawać poczucie pełnej kooperacji pomiędzy człowiekiem a maszyną, a żaden automat tego nie zapewni. Jak powiedział, tak też uczynił. Dwuosobowy roadster Design-1 dostępny jest wyłącznie z 6-stopniowym manualem, który przekazuje moc, a jakby inaczej, wyłącznie na tylne koła! Nie mogło zabraknąć też mechanizmu różnicowego o ograniczonym uślizgu czyli tzw. szpery, pomagającej przenosić pełną moc na tylne koła w warunkach pogorszonej przyczepności.

Zobacz: Przewożenie samochodu na lawecie – wyjazd na tor!

Sercem tego przepięknego auta jest z kolei widlasty, sześciocylindrowy silnik o pojemności 3,5-litra i mocy 309 KM. Wbrew dzisiejszej modzie, nie został wyposażony on jednak w turbodoładowanie, dzięki czemu nie będzie on sprawiał żadnych problemów z tzw. turbo lagiem, a na torze dużo łatwiej będzie dozować gaz na wyjściu z zakrętów z racji płynniejszego przyrostu momentu obrotowego. Co ciekawe, jednostka napędowa została umieszczona z tyłu tuż przed tylną osią (tak jak w Porsche Caymanie czy Boxsterze). Ma to na celu poprawić trakcję tylnych kół w trakcie ruszania oraz na wyjściu z zakrętów. Ale co najbardziej przekonuje mnie do silnika to fakt, że jest to ten sam motor, który napędzał Nissana 350Z! A to oznacza, że silnik ten powinien fenomenalnie brzmieć!

Zobacz: Daniel Craig – ulubione auto Bonda to Toyota!

Dla niektórych rozczarowaniem mogą być „papierowe” osiągi prezentowanego roadstera. Według producenta Jannarelly Design-1 rozpędza się 0-100 km/h w 4,0 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 220 km/h. Jak na tak lekkie auto, napędzane ponad 300-konnym motorem, są to raczej przeciętne wyniki. Testowana przez nas Mazda MX-5 2.0 160 KM ND rozpędzała się do setki w 6,5 sekundy i osiągała maksymalną prędkość prawie 220 km/h, a przecież miała ona nie tylko prawie dwa razy słabszy silnik, ale i wyższą o ponad 200 kg masę własną. Oceniając dynamikę Jannarelly trzeba jednak wziąć pod uwagę zestopniowanie jego skrzyni oraz projekt nadwozia. Nietypowy kształt przedniej szyby, w połączeniu z rozbudowaną aerodynamiką poprawiającą docisk auta na zakrętach, miały na pewno wpływ na jego parametry dynamiczne. Inżynierowie Jannarelly Design-1 podkreślają bowiem fakt, że ich celem było stworzenie auta typowo do jazdy na torze, a nie do bicia rekordów prędkości na autostradach. Czy im się to udało? Trzeba poczekać na pierwsze testy.

Jannarelly  Design-1 i jego cena

W porównaniu do innych aut zaprojektowanych przez Anthonego Jannarelly, cena modelu Design-1 nie jest wysoka. Zwłaszcza na tle Lykana Hypersporta, który został wyceniony aż na 10 milionów złotych! Design-1 kosztuje natomiast 76 900 euro.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Aktualności