Jak długo rozgrzewa się silnik Diesla? Zobacz test!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Daily Driver · Dodane: 10 marca 2018
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Rozgrzewanie silnika Diesla, zwłaszcza w zimie, to proces bardziej czasochłonny niż w przypadku motoru benzynowego. Jego olej silnikowy nagrzewa się dużo dłużej, a to ma bezpośredni wpływ m.in. na trwałość silnika czy zużycie paliwa. Jak zatem rozgrzewać silnik Diesla? Ile czasu potrzeba żeby rozgrzać olej w silniku wysokoprężnym do właściwej, roboczej temperatury? Kiedy silnik jest rozgrzany? Sprawdziliśmy to na Skodzie Octavii RS napędzanej dieslem 2.0 TDI o mocy 184 KM.

Rozgrzewanie silnika Diesla to proces zdecydowanie bardziej czasochłonny niż w przypadku benzynowej jednostki napędowej. Szczególnie mocno jest to odczuwalne w okresie zimy, kiedy to nagrzewanie kabiny auta z takim silnikiem trwa zdecydowanie dłużej. Co więcej, długie nagrzewanie się diesla do temperatury roboczej sprawia, że motor nie pracuje w tym czasie w sposób najbardziej wydajny, a tym samym wzrasta m.in. jego zużycie paliwa. Zimny olej silnikowy to także zdecydowanie wyższe obciążenie dla motoru i szybsza jego degradacja. Co więcej, przez nierozgrzany silnik podnosi się także emisja cząstek stałych dlatego to właśnie zimą kierowcy często narzekają na zapchany filtr DPF. Pytanie zatem brzmi jak długo trzeba nagrzewać silnik Diesla, aby silnik pracował w sposób optymalny? I dlaczego nie można mylić temperatury płynu chłodniczego z temperaturą oleju?

Wskaźnik temperatury silnika a temperatura oleju

Większość samochodów posiada wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej silnika, określany potocznie wskaźnikiem temperatury motoru. Sęk w tym, że utarło się przekonanie, że to on wskazuje kierowcy temperaturę jednostki napędowej. A tak niestety nie jest. To temperatura oleju silnikowego jest punktem odniesienia w procesie nagrzewania silnika, bo to olej ma ograniczać tarcie w silniku, a tym samym zużywanie jego podzespołów. Aby mógł wydajnie działać, musi osiągnąć określoną temperaturę. Nie każde auto ma jednak wskaźnik temperatury oleju. Najłatwiej o niego w samochodach z grupy Volkswagena.

Najnowsza Skoda Octavia RS z silnikiem 2.0 TDI 184 KM posiada na swym wyposażeniu m.in. wskaźnik temperatury oleju silnikowego.

Dlatego do testu posłużyliśmy się usportowioną Skoda Octavią RS z silnikiem 2.0 TDI o mocy 184 KM. Nie dość, że dysponuje omawianym wskaźnikiem, to na dodatek pasuje do roli daily drivera czyli funkcjonalnego samochodu na co dzień ze sportowym zacięciem (przynajmniej w teorii). Wcześniej sprawdzaliśmy tempo nagrzewania się oleju na przykładzie Volkswagena Scirocco R, a wyniki pomiarów nawet nas zadziwiły (są tutaj). Sęk w tym, że wtedy testowaliśmy samochód z silnikiem benzynowym i to w trudniejszych, bo miejskich warunkach. Teraz przyszło nam sprawdzić szybkość nagrzewania się auta z silnikiem Diesla w warunkach jazdy pozamiejskiej, ale przy ujemnej temperaturze powietrza!

Kiedy silnik Diesla jest rozgrzany?

Test nasz odbył się na autostradzie A2, przy temperaturze powietrza wynoszącej -6° Celsjusza. Trasę rozpoczęliśmy w zlokalizowanym niedaleko niej Milanówku i kierowaliśmy się z niego w stronę Marek. Za punkt końcówkowy naszego testu ustaliliśmy moment, w którym olej silnikowy osiągnie temperaturę 95° Celsjusza. To właśnie przy tej temperaturze 2,0-litrowy silnik TDI zużywał w przeprowadzonych przez nas wcześniej pomiarach drogowych najmniej paliwa. Przy prędkości 90 km/h, na zupełnie równej drodze, nagrzany motor potrzebował zaledwie 3,6 l paliwa na 100 km.

Zobacz: Czy na autostradzie obowiązuje minimalna prędkość?

W trakcie testu, auto poruszało się w trybie Normalnym, 6-biegowy automat DSG sam dobierał przełożenia, zmieniając je na wyższe przy ok. 2200-2400 obr./min, a w trakcie jednostajnej jazdy utrzymywał ok. 1500-1750 obr./min. Przy prędkości 100 km/h motor miał dokładnie 1800 obr./min. i taką szybkość utrzymywaliśmy po wjechaniu na autostradę A2.

Rozgrzewanie silnika Diesla w zimie

Przez pierwsze 6 km podróżowaliśmy lokalnymi drogami Milanówka, co wiązało się z częstym zatrzymywaniem i rozpędzaniem auta. Niewielkie prędkości oraz częste postoje powodowały, że silnik bardzo powoli się rozgrzewał. Płyn chłodniczy nagrzał się do 60° C po pokonaniu 2,6 km w czasie 6 minut i 15 sekund. Natomiast wskaźnik oleju pokazał taką sama wartość dopiero na autostradzie i to po pokonaniu łącznie aż 12,25 km! To prawie 5-krotnie dłużysz dystans!

Rozgrzewanie się płynu chłodniczego, zimny rozruch, temperatura otoczenia -6° C, Skoda Octavia RS 2.0 TDI
Temperatura płynu chłodniczegoCzas od włączenia silnikaPokonany dystansTemperatura oleju
60° C6:15 min2,6 kmponiżej 50° C
70° C11:05 min7,0 km56° C
80° C12:20 min8,9 km63° C
90° C13:10 min10,3 km67° C

Po dotarciu na autostradę (po 6,3 km) rozpoczęliśmy nieco mocniej przyspieszać, aby płynnie włączyć się do ruchu. W tym czasie płyn chłodniczy zaczął znacznie szybciej nabierać temperatury. Podobnie było z olejem, choć w jego przypadku wszystko działo się jakby w zwolnionym tempie. Po osiągnięciu 100 km/h rozpoczęliśmy jednostajną jazdę i wtedy to temperatura oleju zaczęła na moment zmniejszać się na skutek nacierającego na auto zimnego pędu powietrza. Aby poprawić nagrzewanie się silnika, postanowiliśmy zbliżyć  się do poprzedzającego nas auta i wjechać w jego tunel aerodynamiczny. Pomysł okazał się trafiony, bo temperatura oleju zaczęła z powrotem rosnąć. Mimo to jej przyrosty były minimalne na tle tempa, w którym rozgrzewał się płyn chłodniczy. Ten osiągnął 90° C po pokonaniu łącznie 10,3 km (w czasie 13 min i 10 s).  W tym samym czasie olej miał dopiero 67° C!

Rozgrzewanie się oleju silnikowego, zimny rozruch, temperatura otoczenia -6° C, Skoda Octavia RS 2.0 TDI
Temperatura oleju silnikowegoCzas od włączenia silnikaPokonany dystans
50° C8:25 min4,3 km
60° C12:25 min9,0 km
70° C14:12 min11,9 km
80° C16:16 min14,9 km
90° C19:09 min19,7 km
95° C21:03 min23,0 km

Warto przy tym zauważyć, że gdy płyn chłodniczy osiągnął na autostradzie temperaturę 70° C, to dalszy jego wzrost  o 10° C następował średnio co minutę. W przypadku oleju taki sam wzrost pojawiał się najwcześniej po 2 minutach jazdy (cały czas z prędkością 100 km/h). Co więcej uzyskanie temperatury oleju na poziomie 90° C wymagało pokonania prawie 2 razy większego dystansu niż w przypadku płynu chłodniczego (10,3 km wobec 19,7 km). Osiągnięcie docelowych 95° C oleju nastąpiło jednak po jeszcze dłuższym czasie. Potrzebowaliśmy na to łącznie aż 21 minut (i kolejnych 4 kilometrów po osiągnięciu 90° C).

Zobacz: Trwałość oleju silnikowego – jak długo można przechowywać olej w pudełku?

Podsumowując, test przeprowadzany w warunkach drogowych pokazał, że istnieje ogromna różnica w szybkości nagrzewania się oleju silnikowego a płynu chłodniczego. A to właśnie tylko temperaturę tego drugiego przeciętny kierowca jest w stanie określić. Pełne nagrzanie oleju silnikowego w silniku Diesla wymagało pokonania aż 23 km, z czego 17 km przypadło na jazdę autostradą. Rozgrzanie płynu chłodniczego w tych samych warunkach nastąpiło po 10 km. Wnioski z tych obserwacji nie są chyba trudne do wyciągnięcia. Oczywiście warunki pogodowe, w tym przede wszystkim mróz, wyraźnie spowolniły proces rozgrzewania się silnika (oleju), ale właśnie na jeździe w takich warunkach nam zależało. Jeśli tempo rozgrzewania się silnika na autostradzie było tak powolne, to wyobraź sobie jak długo musi nabierać on temperatury w trakcie miejskiej jazdy. Aby mieć jakieś większe rozeznanie w sytuacji przeczytaj poniższy Nasz test:

Zobacz: Jak długo rozgrzewać benzynowy silnik auta? Oto nasz test!

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Daily DriverPawełRedaXtbcarry Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Reda
Gość
Reda

Fajnie opisane. Chlodnica oleju jest w RSie?

Xtb
Gość
Xtb

Fajny pomysł. Można by sprawdzić jeszcze co daje ogrzewanie postojowe i czy faktycznie olej się szybciej na grzeje w silniku. A spalanie 3,6l/100 km kosmos.

carry
Gość
carry

Co to za lakier w tej Octavii?

Paweł
Gość
Paweł

Zielony 🙂

Pizzaro
Gość
Pizzaro

Nieźle… Czyli ja jadąc do pracy 6 km w ogóle nie dogrzewam Toyoty….a może dlatego turbo padło tak szybko

Stronk
Gość
Stronk

nic dziwnego ze potem DPF robi sie zapchany jesli ktos kupil diesla do krotkiej jazdy po miescie. ale w trase dieselek jest nieglupi. wszystko zaczyna wtedy ladnie w nim dzialac a spalanie bardzo niskie. ladna ta Skoda.

Aktualności