REKLAMA

Lamborghini z rekordem sprzedaży w 2025 roku mimo elektryfikacji

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Lamborghini · Dodane: 23 stycznia 2026
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Wyniki sprzedaży Lamborghini są jednoznaczne – firma zakończyła 2025 rok z najlepszym wynikiem sprzedaży w swojej historii, dostarczając 10 747 aut. Rekord padł mimo spowolnienia na wielu rynkach, a największy wpływ miała nowa generacja hybrydowych modeli – od Revuelto po debiutującego Temerario.

Automobili Lamborghini ponownie zamknęło rok z rekordem sprzedaży. W 2025 r. klienci odebrali 10 747 samochodów, co jest najwyższym wynikiem w historii firmy. Mimo spowolnienia na wielu rynkach i rosnących kosztów w branży, włoski producent utrzymał stabilny popyt – głównie dzięki stopniowej elektryfikacji gamy oraz stale wysokiemu zainteresowaniu segmentem luksusowych supersamochodów, który pozostaje znacznie bardziej odporny na wahania koniunkturalne niż masowa motoryzacja.

Gdzie najlepiej sprzedaje się Lamborghini?

Największym rynkiem pozostał region EMEA (4 650 dostaw), przed Amerykami (3 347 szt.) i rynkami Azji i Pacyfiku (2 750 szt.). W branży zwraca się uwagę, że w Europie rynek supersamochodów rośnie m.in. dzięki rosnącej liczbie najbogatszych klientów oraz zmianom podatkowym w kilku krajach. Z kolei w USA Lamborghini korzysta z utrzymującego się popytu na SUV-y segmentu ultra-premium, który generuje większość zamówień na modele z rodziny Urus.

Lamborghini Revuelto 

Największy wpływ na wyniki miała nowa generacja hybrydowych modeli. Lamborghini Revuelto, pierwszy seryjny hybrydowy V12 typu HPEV, przyciągnął wielu dotychczasowych nabywców Aventadora. Sam układ hybrydowy jest tu stosowany przede wszystkim dla poprawy osiągów – co wpisuje się w trend wśród marek takich jak Ferrari (SF90, 296 GTB) czy McLaren (Artura), gdzie elektryfikacja nie służy maksymalizacji zasięgu, lecz zbijaniu czasów okrążeń i zwiększaniu responsywności układu napędowego.

Drugim filarem jest Urus SE, czyli wersja plug-in najpopularniejszego modelu marki. Rynek SUV-ów PHEV w segmencie ultra-premium rośnie szybko – podobny kierunek obrały Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid czy Mercedes-AMG GLE 63 S E-Performance. W 2026 r. do sprzedaży szerzej trafi Temerario, model który zastąpił Huracána i przeszedł pełną elektryfikację układu napędowego. W 2024 r. auto zadebiutowało na torze Estoril, a książka zamówień jest już wypełniona na około rok produkcji. Temerario korzysta z nowej architektury z poprzecznym montażem silnika i hybrydowym układem o mocy ponad 900 KM – konstrukcyjnie mocno odróżnia się od poprzednika i korzysta z doświadczeń z programu wyścigowego Squadra Corse.

Nowości modelowe i rozwój programu motorsportowego

W ostatnich miesiącach do gamy dołączyło również Temerario GT3, przygotowane całkowicie przez Squadra Corse – to pierwsze auto wyścigowe tej serii zaprojektowane bezpośrednio w Sant’Agata. Konstrukcja powstała z myślą o homologacji zgodnej z przepisami GT3 na sezon 2026.

Zobacz: Lamborghini notuje spadek sprzedaży i mniejszy zysk w 2025 roku

Podczas Monterey Car Week zaprezentowano limitowany model Fenomeno (29 egzemplarzy). Otrzymał on najmocniejszy w historii marki silnik V12, współpracujący z układem hybrydowym. Łączna moc sięga 1 080 KM. Samochód pełni również funkcję pokazową – wskazuje kierunek stylistyczny, który Lamborghini zamierza rozwijać w kolejnych latach. Prezentacja Fenomeno zbiegła się z 20-leciem działalności Lamborghini Centro Stile.

Gdzie zmierza Lamborghini?

Rekordowe wyniki pokazują, że marka potrafi odnaleźć się w czasie głębokich zmian technologicznych. Segment supersamochodów jako jeden z ostatnich w pełni przechodzi na technologię hybrydową – Lamborghini stanie się w 2026 r. pierwszym producentem luksusowych supersportowych modeli, który będzie miał całą gamę zelektryfikowaną (HEV/PHEV). Jednocześnie firma podkreśla, że nie planuje zwiększać wolumenów produkcji, co wpisuje się w strategię ograniczania podaży stosowaną także przez Ferrari. Wyniki za 2025 r. wskazują, że mimo turbulencji na światowych rynkach, zapotrzebowanie na samochody z najwyższego segmentu utrzymuje się na stabilnym poziomie, a elektryfikacja – choć wymuszona regulacjami – stała się narzędziem do poprawy osiągów, a nie tylko środkiem do redukcji emisji.

Zobacz: Diler Ferrari pozwał klienta za zbyt szybką odsprzedaż auta

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Aktualności