Rosnąca sprzedaż nowych samochodów coraz mocniej obciąża wydziały komunikacji. Związek Dealerów Samochodów ostrzega, że bez zwiększenia finansowania i zatrudnienia czas oczekiwania na rejestrację auta może sięgać kilku tygodni. Organizacja apeluje o uwzględnienie dodatkowych środków w budżecie państwa na 2027 rok.
W 2025 roku sprzedaż nowych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 t w Polsce przekroczyła 667 tys. sztuk, ustanawiając historyczny rekord. Według prognoz w 2026 roku wynik będzie jeszcze wyższy i może wyraźnie przekroczyć 700 tys. pojazdów. Rosną jednak nie tylko rejestracje samochodów osobowych i lekkich dostawczych. W pierwszym półroczu 2026 roku dwucyfrowe wzrosty, w niektórych przypadkach sięgające blisko 80%, odnotowano również w segmencie pojazdów dostawczych powyżej 3,5 t, samochodów ciężarowych, autobusów, motocykli i motorowerów. Oznacza to również coraz więcej pracy dla wydziałów komunikacji, które odpowiadają za rejestrację pojazdów. Zdaniem Związku Dealerów Samochodów ich obecne możliwości kadrowe i organizacyjne nie odpowiadają skali rosnącego rynku.
Rekordowa sprzedaż oznacza więcej pracy dla wydziałów komunikacji
ZDS twierdzi, że problem przeciążenia wydziałów komunikacji nie jest nowy, ale w ostatnich latach wyraźnie się pogłębia. Organizacja wskazuje przede wszystkim na niedobory kadrowe, które mają wynikać z niewystarczającego finansowania zadań związanych z rejestracją pojazdów.
Już od kilku lat obserwujemy przeciążenie wydziałów komunikacji, zajmujących się rejestracją pojazdów w naszym kraju
– mówi Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodów. Jak dodaje, ubiegłoroczny rekord sprzedaży nowych samochodów jeszcze bardziej uwidocznił problem, a dalszy wzrost liczby rejestrowanych pojazdów dodatkowo obciąża system. Według ZDS w niektórych miejscach na rejestrację samochodu trzeba już czekać nawet kilka tygodni. Organizacja ocenia, że bez zwiększenia możliwości operacyjnych wydziałów komunikacji problem będzie się pogłębiał.
ZDS apeluje dlatego o zwiększenie środków przeznaczanych na realizację zadań związanych z rejestracją pojazdów oraz o zwiększenie zatrudnienia w odpowiedzialnych za nie komórkach. Zdaniem organizacji odpowiednie rozwiązania powinny zostać uwzględnione już w ustawie budżetowej na 2027 rok.
Nowe samochody są trudniejsze do zarejestrowania niż używane
Zdaniem dealerów problemem jest nie tylko sama liczba rejestrowanych pojazdów. ZDS zwraca uwagę, że rejestracja nowego samochodu może być bardziej czasochłonna niż rejestracja auta używanego, również sprowadzonego z zagranicy. W przypadku nowego pojazdu urzędnicy muszą bowiem zweryfikować m.in. dokumentację homologacyjną. Wraz z pojawianiem się kolejnych producentów i modeli proces ten staje się bardziej złożony. ZDS wskazuje w tym kontekście na szybko zmieniającą się strukturę polskiego rynku. Szczególne znaczenie ma rosnąca liczba chińskich producentów samochodów. Według organizacji w ciągu ostatnich około trzech lat na polskim rynku pojawiło się około 30 nowych chińskich marek, a ich łączny udział w sprzedaży nowych samochodów osobowych wynosi już około 15%.
Sytuację dodatkowo komplikuje bardzo szybko zmieniająca się struktura polskiego rynku motoryzacyjnego, przede wszystkim dynamiczna ekspansja zupełnie nowych marek chińskich
– mówi Paweł Tuzinek. Jego zdaniem rejestracja samochodów tych producentów może wymagać od urzędników dodatkowej analizy, ponieważ są to nowe marki i modele, a część producentów korzysta również z innych procedur homologacyjnych niż te najczęściej spotykane dotychczas na europejskim rynku.
Kolejnym obciążeniem mogą być hulajnogi elektryczne
ZDS zwraca również uwagę na planowane zmiany dotyczące urządzeń transportu osobistego. W perspektywie najbliższych miesięcy ma zostać wprowadzony obowiązek rejestracji elektrycznych hulajnóg oraz innych UTO. Według organizacji może to dodatkowo zwiększyć obciążenie wydziałów komunikacji. System już teraz ma mieć problemy z obsługą rosnącej liczby rejestracji samochodów, a pojawienie się kolejnej grupy pojazdów wymagających rejestracji może jeszcze bardziej wydłużyć czas oczekiwania. Dlatego Związek Dealerów Samochodów chce, aby zwiększenie przepustowości systemu rejestracji pojazdów zostało uwzględnione w budżecie państwa na 2027 rok. Chodzi przede wszystkim o większe finansowanie zadań realizowanych przez starostwa oraz zwiększenie liczby pracowników zajmujących się rejestracją pojazdów.
Zobacz: Diler Ferrari pozwał klienta za zbyt szybką odsprzedaż auta


Dodaj komentarz