Po kilku miesiącach spadków ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC wyraźnie odbiły. We wrześniu mediana najtańszych ofert wyniosła 653 zł, czyli o 29 zł więcej niż miesiąc wcześniej. Tak dużego miesięcznego wzrostu nie notowano od marca 2024 roku. Najdrożej było w Gdańsku i Wrocławiu, a najtaniej w Opolu.
Wrzesień przyniósł wyraźną zmianę na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Kierowcy płacili za OC przeciętnie 653 zł, podczas gdy w sierpniu mediana najtańszych ofert wynosiła 624 zł. Oznacza to wzrost o 29 zł, czyli 4,6 proc. Jeszcze w lipcu ceny były niższe i wynosiły 621 zł, co oznacza, że w ciągu zaledwie dwóch miesięcy mediana wzrosła o 32 zł. Tak dużego wzrostu w ujęciu miesięcznym nie było od marca 2024 roku. Wtedy mediana najtańszych ofert zwiększyła się z 580 do 613 zł. Wrześniowy wynik jest również najwyższy od listopada 2025 roku, kiedy kierowcy płacili przeciętnie 656 zł. W pierwszych pięciu miesiącach tego roku ceny utrzymywały się natomiast w przedziale od 641 do 652 zł, po czym od czerwca do sierpnia spadły do 621–629 zł. Mimo wrześniowej podwyżki OC nadal jest tańsze niż podczas tegorocznego szczytu. W maju mediana sięgnęła 711 zł. W ujęciu rocznym różnica jest natomiast niewielka. We wrześniu 2025 roku mediana wynosiła 660 zł, czyli o 7 zł więcej niż obecnie.
Dlaczego rosną ceny ubezpieczeń OC?
Na wzrost cen wpływ mogą mieć rosnące koszty likwidacji szkód. Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń w pierwszym półroczu 2026 roku odszkodowania z OC komunikacyjnego rosły szybciej niż przypis składki, a średnia wartość szkody przekroczyła 12 tys. zł. Na konieczność monitorowania sytuacji na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych zwracała również uwagę Komisja Nadzoru Finansowego.
Przez kilka miesięcy kierowcy korzystali z relatywnie niskich cen, a jednocześnie dane branżowe wskazywały na rosnące koszty szkód. Wrześniowy wzrost cen może być odpowiedzią na tę sytuację, ale po jednym miesiącu trudno jeszcze ocenić, czy to początek trwałej zmiany
– komentuje Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat.pl.
Gdzie najtańsze, a gdzie najdroższe OC auta?
Różnice w cenach OC między największymi miastami są znacznie większe niż wynikałoby to z samej mediany krajowej. We wrześniu najdroższym miastem wojewódzkim był Gdańsk, gdzie mediana najtańszych ofert wyniosła 877 zł. To aż o 79 zł więcej niż w sierpniu i o 224 zł, czyli 34 proc., więcej niż wynosiła mediana dla całego kraju. Drugie miejsce zajął Wrocław z wynikiem 856 zł. W Łodzi i Poznaniu było to po 820 zł. Granicę 800 zł przekroczyły jeszcze Szczecin, gdzie mediana wyniosła 813 zł, oraz Bydgoszcz z wynikiem 802 zł. Oznacza to, że w sześciu miastach wojewódzkich najtańsze oferty OC przekraczały średnio 800 zł. Na drugim końcu zestawienia znalazło się Opole. Mediana najtańszych ofert wyniosła tam 639 zł, czyli o 41 zł więcej niż w sierpniu. Drugim najtańszym miastem był Rzeszów z wynikiem 647 zł. Tylko w tych dwóch stolicach województw ceny były niższe od krajowej mediany wynoszącej 653 zł.
Największą zmianę miesiąc do miesiąca odnotowano w Białymstoku. Mediana wzrosła tam z 623 do 725 zł, czyli aż o 102 zł. W Bydgoszczy podwyżka wyniosła 92 zł, w Gdańsku 79 zł, w Olsztynie 75 zł, a w Poznaniu 73 zł. Spadki cen były natomiast rzadkością. W porównaniu z sierpniem taniej było tylko w Kielcach, gdzie mediana spadła z 691 do 680 zł, oraz w Gorzowie Wielkopolskim – z 714 do 704 zł. Różnica pomiędzy najdroższym i najtańszym miastem wyniosła we wrześniu 238 zł. W sierpniu było to 214 zł. Oznacza to, że wraz ze wzrostem cen zwiększyło się również rozwarstwienie między poszczególnymi stolicami województw.
Pomorskie z najwyższymi cenami OC
Podobne różnice widać w zestawieniu województw. Najdroższe pozostaje województwo pomorskie, w którym mediana najtańszych ofert wyniosła 750 zł. To o 97 zł więcej od średniej dla całego kraju i o 65 zł więcej niż w sierpniu. Drugie miejsce zajęło województwo dolnośląskie z wynikiem 706 zł, a kolejne mazowieckie – 696 zł. Powyżej krajowej mediany znalazły się jeszcze województwa zachodniopomorskie z wynikiem 683 zł oraz kujawsko-pomorskie – 665 zł. Pozostałe 11 województw miało ceny niższe od mediany krajowej.
Najbliżej średniej znalazły się województwa łódzkie, gdzie mediana wyniosła 647 zł, oraz wielkopolskie – 642 zł. Najtańsze było podkarpackie z wynikiem 564 zł. Kolejne miejsca zajęły świętokrzyskie – 574 zł, opolskie – 577 zł i lubelskie – 583 zł. Różnica między najdroższym pomorskim a najtańszym podkarpackim wyniosła 186 zł. Miesiąc wcześniej było to 152 zł. Największy miesięczny wzrost odnotowano właśnie w województwie pomorskim – o 65 zł. W dolnośląskim OC podrożało o 41 zł, w warmińsko-mazurskim o 39 zł, a w kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim po 36 zł.
Stolice województw wyraźnie droższe od regionów
Dane pokazują jeszcze jedną zależność. Ceny OC w większości miast wojewódzkich są wyższe niż średnie dla całych województw, do których te miasta należą. We wrześniu aż 14 z 16 stolic województw miało medianę powyżej krajowego poziomu 653 zł. Jednocześnie w 11 z 16 województw mediana była niższa od średniej krajowej. Największą różnicę widać w Poznaniu. Mediana najtańszych ofert wyniosła tam 820 zł, podczas gdy dla całego województwa wielkopolskiego było to 642 zł. Różnica sięgnęła więc 178 zł. W Łodzi wyniosła 173 zł, we Wrocławiu 150 zł, w Bydgoszczy 137 zł, w Szczecinie 130 zł, w Gdańsku 127 zł, a w Białymstoku 126 zł. Najmniejszy dystans między stolicą województwa a całym regionem wystąpił w Opolu. W mieście mediana wyniosła 639 zł, a w województwie opolskim 577 zł, czyli różnica wyniosła 62 zł. Tak duże rozbieżności pokazują, że sama średnia wojewódzka nie musi dobrze odzwierciedlać ceny OC, z którą spotka się kierowca mieszkający w dużym mieście. Na wysokość składki wpływa bowiem m.in. miejsce zamieszkania, a w dużych aglomeracjach znaczenie mają również większe natężenie ruchu i częstotliwość szkód.
Rosną koszty szkód, a wraz z nimi presja na ceny
Wrześniową zmianę cen trzeba również analizować w kontekście kosztów ponoszonych przez ubezpieczycieli. Dane za pierwsze półrocze 2026 roku wskazują, że odszkodowania i świadczenia z OC komunikacyjnego rosły szybciej niż składki, a średnia wartość szkody z tego ubezpieczenia zwiększyła się do 12,2 tys. zł. Dla rynku oznacza to presję na poprawę rentowności obowiązkowego ubezpieczenia. Ubezpieczyciele muszą uwzględniać koszty napraw samochodów, części i usług, a także wysokość wypłacanych odszkodowań. Jeżeli koszty likwidacji szkód rosną szybciej niż składki, utrzymywanie bardzo niskich cen OC przez dłuższy czas staje się trudniejsze.
Na razie nie wiadomo jednak, czy wrześniowa podwyżka oznacza początek dłuższego trendu. Jednomiesięczny wzrost o 29 zł jest wyraźny, ale nie przesądza jeszcze o kierunku cen w kolejnych miesiącach. Warto również pamiętać, że mediana ofert dla całego kraju nie oznacza, że każdy kierowca zapłaci więcej. Różnice między poszczególnymi miastami i regionami są bardzo duże, a wysokość składki zależy również od indywidualnego profilu kierowcy.
Skąd pochodzą dane?
Analiza została przygotowana na podstawie kalkulacji użytkowników porównywarki Rankomat.pl. Uwzględniono medianę najtańszych ofert OC prezentowanych kierowcom od 1 do 30 września 2026 roku. Dane obejmują cały kraj, województwa oraz miasta wojewódzkie, a zestawienie historyczne obejmuje okres od września 2023 do września 2026 roku.




Dodaj komentarz