Test Abarth 595 Monster Energy Yamaha

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: DailyDriver.pl · Dodane: 23 sierpnia 2021
Zobacz także:
Nasza opinia » Galeria »

Abarth 595 Monster Energy Yamaha to limitowana seria włoskiego hot hatcha. Jej test dał nam zaskakująco dużo radości z jazdy i pokazał, że auto jest znacznie bardziej wszechstronne i funkcjonalne niż może to wyglądać. Okazało się jednak, że mimo szeregu udoskonaleń, nadal ma pewne wady, które warto byłoby wyeliminować. Jak spisuje się w roli auta zarówno do jazdy na co dzień, jak i weekendowej jazdy na torze? Na końcu testu znajdziecie też nasz film na temat Abartha.

Nie da się ukryć, że choć Fiat 500 to absolutny, rynkowy przebój Włochów i auto wręcz stworzone dla eleganckiej kobiety, to trudno przekonać do niego mężczyznę. I to z dwóch powodów. Po pierwsze jego styl i design są wyjątkowo kobiece. Pięćsetka jest jak jedwabne stringi w świecie bielizny – niby są i takie dla mężczyzn, ale prawda jest taka, że dobrze wyglądają w nich tylko kobiety. Po drugie, pozycja za kierownicą Fiat 500 jest wyjątkowo męcząca dla wysokiej osoby, z uwagi na mocno oddaloną od fotela kierownicę i wysoko umieszczony fotel. Za to kobiety, zwłaszcza te niższe, wręcz uwielbiają za to „pięćsetkę”. Ale Abarth 595 to samochód, który ma kompletnie odmienny charakter od Fiata 500 i możesz być wręcz pewnym, że przekona do siebie nawet typowego samca Alfa. O ile zaakceptuje on jego wady.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – nadwozie

Już pobieżny rzut oka na sylwetkę Abartha 595 nie daje cienia złudzeń, że mamy do czynienia z autem sportowym. Gdy patrzysz ma potężne wloty powietrza w przednim zderzaku, masywne nakładki progów, efektowny dyfuzor w tylnym zderzaku, piękne, szprychowe alufelgi i prześwitujące spod nich nawiercane tarcze hamulcowe (na obu osiach!) to wszystko przywodzi Ci na myśl auta rajdowe.

Abarth 595 w wersji Monster Energy Yamaha ma cztery, poziome końcówki wydechu. Co ciekawe, w wersji F595 ten sam wydech ma pionowo ustawione końcówki tłumika. 

Tym bardziej, jeśli zdecydujesz się na limitowaną wersję Monster Energy Yamaha, która nie dość, że ma w standardzie potężny układ wydechowy Record Monza z czterema poziomo ustawionymi końcówkami, to na dodatek posiada dwubarwne malowanie nadwozia (bicolore), duży spojler na klapie bagażnika, charakterystyczne zielone ślady po pazurach ma masce i szare lusterka oraz klamki drzwi. Co by nie mówić, mało kiedy można spotkać tak mocno zmodyfikowanego hot hatcha wobec bazowej odmiany.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – silnik 1.4 T-Jet 165 KM

Żeby było ciekawiej, prawdziwie sportowe emocje ukryto pod maską. Umieszczony pod nią silnik 1.4 T-Jet to jedna z najlepszych na świecie konstrukcji małolitrażowych. Motor wyposażony w wielopunktowy wtrysk paliwa nie dość, że jest wręcz niezniszczalny i podatny na modyfikacje, to jeszcze zapewnia fantastyczne wrażenia z jazdy. Standardowo generuje moc 145 KM, ale w wersji Monster Energy Yamaha, dzięki turbosprężarce Garrett GT 1446 (która zastąpiła IHI), generuje 165 KM i 210 Nm momentu obrotowego. Co więcej, po wybraniu trybu Sport motor zyskuje agresywniejszą mapę silnika i dodatkowe 20 Nm (ale przy 3000 obr./min)!

Silnik 1.4 T-Jet 312B3000 w wersji Monster Energy Yamaha ma 165 KM mocy i nawet 230 Nm. Kapitalnie brzmi, jest mocny, a gdy trzeba całkiem oszczędny.

Według producenta silnik pozwala rozpędzić Abartha 0-100 km/h w 7,3 sekundy, a maksymalnie do 218 km/h.  I od pierwszych sekund za kierownicą czujesz ogromny potencjał tego motoru. Co prawda w trybie Normal reakcje na dodanie gazu są mocno stłumione i trudno uwierzyć w moc ponad 160 KM, ale po włączeniu trybu Sport Abarth przechodzi gigantyczną metamorfozę. Gwałtownie wyostrza się reakcja na dodanie gazu, auto bezpardonowo wyrywa do przodu, a wydech Record Monza nadaje silnikowi wręcz rajdowe brzmienie (nie ma w tym za grosz przesady). Co prawda cały potencjał silnik ukazuje się dopiero powyżej 3000 obr./min, ale odpowiednio długie przełożenia w połączeniu z późno ustawioną „odcinką” zapewniają „długi i mocny ciąg” na pierwszych 3-4 biegach. Wrażenie jest dokładnie takie, jakiego spodziewasz się po tak agresywnie stylizowanym samochodzie. Abarth 595 przypomina pod tym względem najlepsze auta sportowe z lat 90-tych XX wieku.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – rzeczywiste osiągi

Co więcej, rzeczywiste osiągi nie odbiegają od zapewnień producenta i pokrywają się z tym, co czujesz w fotelu. Abarth 595 powtarzalnie rozpędza się 0-100 km/h w 7,4 sekundy, a do 140 km/h jest równie dynamiczny co testowana przed nim Puma ST napędzana 200-konnym silnikiem. Co ciekawe, włoski maluch jest nawet minimalnie szybszy od niej na dystansie ¼ mili (15,2 s wobec 15,3 s). Dopiero powyżej 180 km/h dynamika Abartha spada, ale auto i tak dość szybko przekracza barierę 200 km/h (w 35,5 sekundy). Pozytywnie zaskakuje płynność uślizgu przednich kół w trakcie dynamicznego startu i brak efektu przyduszania silnika na skutek działania elektroniki. Wszystko działa płynnie i  bardzo efektywnie, co jest też zasługą bardzo łatwego do wyczucia sprzęgła.

Abarth 595 ME Yamaha 100 km/h 120 km/h 140 km/h 160 km/h 180 km/h 200 km/h 100-200 km/h
Przyspieszenie od 0 do … 7,4 s 9,8 s 13,4 s 17,3 s 24,1 s 35,5 s 28,2 s
Pokonanie 402 m ze startu zatrzymanego 15,2 s (150,2 km/h)
Droga hamowania 100-0 km/h 40,9 m

W kwestii spalania silnik Abarth 595 ma dwojaki charakter. Jeśli będziesz płynnie operować gazem, motor okaże się oszczędny, ale gdy zechcesz od niego maksymalnych osiągów, nie pójdzie na żadne kompromisy. W mieście zużycie paliwa waha się od 9 do 13 l/100 km przy bardzo agresywnej jeździe, w trasie od 5 do 7,5 l/100 km. Na autostradzie przy 140 km/h spalanie rośnie do 8,5 l/100 km z uwagi na tylko 5-biegową skrzynię (3600 obr./min przy 140 km/h, 5250 obr./min przy 200 km/h). Silnik zużywa nieco więcej paliwa niż konkurencyjne motory z bezpośrednim wtryskiem paliwa, ale na ich tle jest praktycznie bezawaryjny, łatwiejszy w obsłudze i pozbawiony filtru cząstek stałych.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – prowadzenie

Zawieszenie Abartha 595 to relatywnie prosta konstrukcja – z przodu kolumny MacPhersona, a z tyłu belka skrętna i stabilizatory poprzeczne na obu osiach. Ale wybierając wersję Monster Energy Yamaha zyskasz dodatkowo tylne amortyzatory KONI z technologią zmiany charakterystyki tłumienia w zależności od jakości nawierzchni (układ mechaniczny). Mają one niewielki skok i sztywno wybierają nierówności, ale komfort jazdy okazuje się naprawdę przyzwoity. Bardziej przeszkadza krótki rozstaw osi, który sprawia, że na zniszczonych nawierzchniach auto zaczyna podskakiwać. Ale z drugiej strony pewność prowadzenia i możliwości Abartha w pokonywaniu zakrętów zupełnie przerastają klasyczną 500-tkę.

Auto chętnie atakuje ciasne wiraże i choć wykazuje momentami sporą podsterowność z uwagi na mocno obciążoną przednią oś, to lekki tył pozwala błyskawicznie zamienić podsterowność w nadsterowność. Zabawy jest co niemiara, zwłaszcza na tak ciasnym torze jak Kielce, a przy tym auto zachwyci Cię stabilnością przy prędkościach rzędu 160-180 km/h. Niewielka masa Abartha sprawia, że posłusznie reaguje on na ruchy kierownicą. Co ciekawe, nieco gumowaty układ kierowniczy pozwoli Ci dość łatwo wyczuć granicę przyczepności przednich kół, nie jest przesadnie bezpośredni, a w trybie Sport wyraźnie się usztywnia. Nie dostrzeżesz w nim oczywiście tej finezji i feedbacku jaki oferują przekładnie Alfy Romeo Giulii czy Stelvio, ale jego praca istotnie różni się od układu z Fiata 500. Musisz jednak pamiętać o tym, by mocno trzymać kierownicę na ciasnych zakrętach, bo ma ona tendencję do obijania na zewnątrz.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – hamulce i droga hamowania

Abarth 595 Monster Energy Yamaha otrzymał świetnie prezentujący się układ hamulcowy oparty na nawiercanych tarczach na obu osiach (!). Wygląda naprawdę solidnie i rasowo, ale niech Twoje oczy Cię nie zwiodą. Jego skuteczność okazuje się niska i to mimo sportowych opon Pirelli P Zero Nero. Droga hamowania ze 100 km/h równa 40,9 m to słaby wynik jak na hot hatcha.

Co ciekawe, subiektywne odczucia z jazdy są dużo lepsze i jeśli autem nie będziesz jeździć na torze, ich działanie będzie dla Ciebie w pełni zadowalające. Jeśli oczekujesz mocniejszego hamulca, wybierz wersję Competizione lub Essesse z większymi tarczami hamulcowymi na przedniej osi (305 mm zamiast 284 mm). Plusem hamulców Abartha jest fakt, że nie ma problemu z ich wyczuciem i z dozowaniem siły hamowania.

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – wnętrze

Gdy wsiadasz za kierownicę Abartha 595 czujesz ten włoski styl i pasję jego projektantów. Sportowa kierownica równie świetnie wygląda co leży w dłoniach, lewarek umieszczony wysoko na konsoli sam wpada w rękę, a zegary nie dość, że są całkiem czytelne, to ich pracę wspomagana efektowny wskaźnik ciśnienia doładowania umieszczony po lewej stronie kolumny kierowniczej. No jest klimat, nie ma co mówić. Zwłaszcza, gdy patrzysz na te efektowne fotele sportowe Yamahy, czarną podsufitkę i plakietkę na tunelu środkowym informującą o limitowanej do 2000 sztuk edycji tego modelu.

Odpalasz silnik, otwierasz duży szyberdach, włączasz tryb Sport i turlając się leniwie po okolicy słuchasz potężnie mruczącego silnika i strzałów z wydechu przy każdym głębszym wciśnięciu pedału gazu. Gdy masz już dość, zamykasz okno, wyłączasz tryb Sport i odkrywasz jak dobrze wyciszone jest to wnętrze. A potem odpalasz ulubiony utwór na 440-watowym sprzęcie Hi-Fi firmy Beats i zadziwia Cię moc tego sprzętu.

Wnętrze Abartha 595, choć wykończone twardymi plastikami, ma styl. Świetnie operuje się skrzynią biegów, kiepska jest za to pozycja za kierownicą. 

Ale są też rzeczy, które mogą Ci przeszkadzać w tym aucie. Najbardziej irytuje wysoka pozycja w fotelu i brak regulacji wzdłużnej kierownicy, przez co wysokie osoby, aby dosięgnąć kierownicy, muszą mieć prawie wyprostowane w łokciach ręce. Brakuje też lepszego trzymania bocznego foteli, a ich zagłówki są tak mocno oddalone od głowy, że są prawie „nieobecne” w życiu kierowcy (za to idealnie się w nim siedzi w kasku). Gdyby poprawić tę pozycję w fotelu, takie rzeczy jak poskrzypujące lekko okno kierowcy czy trzeszcząca gałka skrzyni biegów nie miałyby znaczenia. Szkoda, że do tej pory Abarth nie doczekał się też tempomatu. Na trasie naprawdę będzie Ci go brakować. Perforowany materiał rolety okna dachowego też nie każdemu przypadnie do gustu, bo za słabo chroni przed słońcem. Bardziej dokładny mógłby być też wskaźnik paliwa.

Zobacz: Test Abarth 500 LPGTECH

Są też rzeczy w kabinie Abartha 595, które Cię zaskoczą, bo kompletnie się ich nie spodziewasz. Mowa o przestronności i funkcjonalności. Owszem, auto jest niewielkie, wręcz malutkie, ale nawet wysokie osoby będą mieć z przodu ogromną swobodę ruchów, a na tylnej mikrokanapie spokojnie mogą podróżować osoby mierzące ok. 160-170 cm. Byle tylko na krótkich, miejskich trasach. Nawet mikroskopijny bagażnik (185 l) w praktyce okazuje się całkiem pojemny, a z racji pochylonej, lekkiej do podnoszenia klapy i wygodnego uchwytu, wręcz zachęca do korzystania z niego. Gdy brakuje miejsca, można szybkim ruchem ręki złożyć dzielone oparcie kanapy. Zdolność do transportowania nawet sporych bagaży to jedna z większych niespodzianek tego modelu!

Abarth 595 Monster Energy Yamaha – cena i wyposażenie

Najtrudniejszą decyzją jaka stanie Ci na przeszkodzie w drodze po zakup Abartha 595 prawdopodobnie będzie jego cena. Trudno bowiem przeciętnej osobie zaakceptować wydatek na poziomie ok. 100 tys. za auto segmentu A. Tyle, że Abarth jest kierowany do osób nieprzeciętnych. Takich, które oczekują osiągów, stylu i unikatowości, a jednocześnie nie chcą zginąć wśród szarości zwykłych i popularnych aut. To nie jest auto, dla kogoś, kto podejmuje decyzję o zakupie auta w oparciu o sumaryczny wynik w tabeli Excela.

Z drugiej strony jest na tyle praktyczny, że nawet Twoja żona, będzie Ci chętnie go podbierać. Ma automatyczną klimatyzację, duży szyberdach, nawigację, świetnych system audio, sporo elementów wykończonych skórą i aluminium, a w opcji nawet bi-ksenony. Jeśli ubóstwiasz torową jazdę, możesz wybrać odmianę Competizione lub Essesse, które mają większe hamulce, a w opcji kubełkowe fotele Sabelt a nawet mechaniczną szperę. Ale nawet bez nich, Abarth 595 kipi sportowym charakterem, którego wielu kierowcom brakuje w nowoczesnych hot hatchach.

Zobacz: Test Peugeot 208 GT 1.2 PureTech EAT8

Chcesz zobaczyć jak na żywo wygląda jazda Abarthem 595? Zobacz nasz film!

Test Abarth 595 Monster Energy Yamaha

Ocena

82 %
Opinia autora: "Pobudza zmysły, pociąga i cieszy. Zaskakuje fantastycznym brzmieniem wydechu, świetnymi osiągami oraz sposobem rozwijania mocy. Mimo podsterownej charakterystyki prowadzenia, angażuje na zakrętach i daje dużo satysfakcji z każdego, szybko pokonanego winkla. Zaskakuje przestronnością i użytecznością w codziennej eksploatacji, rozczarowuje pozycją za kierownicą, przeciętnymi fotelami i drobnymi wpadkami jakościowymi. Sztywny i zwarty na wirażach, nie męczy w codziennej eksploatacji. Drogi i unikatowy, dlatego tak mocno wzbudzający zainteresowanie na drodze. Pełen pozytywnej energii!"
mocny i dynamiczny silnik, świetne brzmienie wydechu, niezła skrzynia biegów i sprzęgło, pewne prowadzenie przy wysokich prędkościach, akceptowalny komfort resorowania, niebanalna stylizacja nadwozia, małe wymiary nadwozia, zaskakująca ilość miejsca w kabinie, dobra widoczność do przodu i na boki, unikatowy charakter
brak regulacji wzdłużnej kierownicy, wysoko umieszczony fotel, przeciętne hamulce, twarde plastiki, drobne wpadki w wykończeniu (skrzypiąca szyba i lewarek skrzyni biegów), wysoka cena

Cena

111 900 PLN

Dane podstawowe

Marka:
Abarth
Model:
595 Monster Energy Yamaha
Rok produkcji:
2020
Cena samochodu:
98 700 zł
Ocena samochodu:
82 %
Test zderzeniowy Euro NCACP:
3 gwiazdki

Osiągi samochodu

Przyspieszenie 0-100 km/h:
7,3 s
Prędkość maksymalna:
218 km/h
Zużycie paliwa w mieście:
7,9 l
Zużycie paliwa poza miastem:
4,9 l
Zużycie paliwa średnio:
6,0 l

Układ napędowy

Rodzaj silnika:
benzynowy
Położenie silnika:
poprzeczne z przodu
Zasilanie alternatywne silnika:
Wtrysk paliwa:
wielopunktowy
Układ cylindrów:
rzędowy
Liczba cylindrów:
4
Liczba zaworów:
16
Pojemność silnika:
1368 cm3
Oznaczenie silnika:
312B3000
Silnik doładowany/wolnossący:
doładowany
Rodzaj doładowania:
turbodoładawanie
Rodzaj turbosprężarki:
stała geometria kierownic
Moc maksymalna:
165 KM
Moc maksymalna silnika spalinowego:
165 KM
Prędkość obrotowa dla maksymalnej mocy silnika:
5500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy silnik spalinowego:
230 Nm
Prędkość obrotowa dla maksymalnego momentu obr.:
2250 obr./min
Skrzynia biegów:
manualna
Liczba biegów:
5
Rodzaj napędu:
przedni
Mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu LSD:
nie

Nadwozie

Rodzaj nadwozia:
hatchback
Rozstaw osi:
2300 mm
Długość nadwozia:
3660 mm
Szerokość nadwozia:
1627 mm
Wysokość nadwozia:
1485 mm
Prześwit:
mm
Współczynnik oporu powietrza Cx:
0,332
Masa własna:
1045 kg
Ładowność:
390 kg
Pojemność bagażnika (standardowa):
185 l
Pojemność bagażnika (maksymalna):
625 l
Pojemność zbiornika paliwa:
35 l

Układ hamulcowy

Przednie hamulce:
tarcze wentylowane i nawiercane
Tylne hamulce:
tarcze nacinane i nawiercane
Średnica przednich hamulców:
284 mm
Średnica tylnych hamulców:
240 mm

Podwozie

Zawieszenie przednie:
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tylne:
belka skrętna
Liczba obrotów kierownicy:
3,0
Średnica zawracania:
10,68 m
Opony:
205/40 R17 Pirelli P Zero Nero

Dane testowe

Zużycie paliwa w mieście:
9,5 l/100 km
Zużycie paliwa poza miastem:
6,0 l/100 km
Zużycie paliwa srednio:
7,5 l/100 km
Prędkość obrotowa silnika przy 140 km/h:
3600 obr./min
Przyspieszenie 0-100 km/h:
7,4 s
Przyspieszenie 0-200 km/h:
35,5 s
Przyspieszenie 80-120 km/h:
4,6 s
Przyspieszenie 100-200 km/h:
28,2 s
Czas przejazdu 1/4 mili:
15,2 s
Droga hamowania 100-0 km/h:
40,9 m

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Daily DriverMateuszHaniaDanteKrzysiek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

Byłoby spoko gdyby nie to że ten silnik ma coś takiego jak Multiair. I to jest niestety bardzo zawodny system rozrządu. Poza tym cena jest o wiele za duża.

Hania
Gość
Hania

Dobry test.

Dante
Gość
Dante

Świetne zdjęcia i dobrze zebrane uwagi. Pozycja w fotelu naprawde słaba ale można przywyknąć. Osobiście zdecydowałem się finalnie na competizione z LSD bo jednak przy większej mocy się przydaje. Tym bardziej że po gwarancji robię program na 230 KM więc trakcja będzie się szybko kończyć 🙂 hamulce mam większe ale szału też nie ma. Fotele sabelt też nie są jakieś super tyle że lepiej trzymają w zakretach. Ogólnie super auto. Polecam. Abarth jest lepszy niż Fiesta ST.

Krzysiek
Gość
Krzysiek

VW up GTI czy Abarth?