Test MINI Cooper S F56

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Daily Driver · Dodane: 25 marca 2016
Zobacz także:
Nasza opinia » Galeria »

MINI Cooper S trzeciej generacji to auto, którego nie kupuje się z uwagi na małe zużycie paliwa, niskie koszty eksploatacji czy funkcjonalność. Cooper S adresowany jest do entuzjastów sportowej jazdy, którzy lubią od czasu do czasu zabrać auto na tor i wziąć udział w trackdayu, a potem znowu jeździć nim do pracy. Czy to auto rzeczywiście jest tak dobre jak go reklamują?

Nie każde sportowe auto chwyta mnie za serce przy pierwszym kontakcie. Nie każde też obrzydza mi życie już po pierwszych kilometrach jazdy. Do pewnych samochodów trzeba dorosnąć, a do innych podejść z większym luzem i dystansem. Weźmy na przykład takie MINI. Odkąd znalazło się w ekipie BMW, kojarzyło mi się z czymś w rodzaju dodatku do próżnego charakteru jego kierowcy, za pomocą którego mógł on głośno zamanifestować swoją indywidualność, zamożność i przynależność do lepszej (choć bliżej nieokreślonej) kasty społeczeństwa. I choć nadal uważam, że w przypadku 80% nabywców tych aut MINI dalej spełnia taką właśnie rolę, to z pokorą przyznaję, że część  właścicieli tych samochodów naprawdę dobrze wiedziała jakie inne atrybuty ma ten model i dlaczego warto go mieć w garażu.

MINI Cooper S – wnętrze

Najnowszy model MINI Coopera S na pewno nie jest idealny. Już po krótkiej chwili od zajęcia miejsca za jego kierownicą odkrywam sporo, naprawdę irytujących, wręcz idiotycznych rozwiązań, które uprzykrzają życie kierowcy i pasażerom. Przednie fotele nie mają pamięci położenia, przez co po każdym ich złożeniu, trzeba na nowo je ustawiać. A że jest to auto trzydrzwiowe, którym każdy Wasz znajomy zechce się przejechać, to trzeba będzie to robić zadziwiająco często.

Ale to nie wszystko. Podłokietnik kierowcy jest mały, niewygodny, a do tego przeszkadza w obsłudze pokrętła systemu i-Drive, sterującego systemem multimedialnym auta. Osłony przeciwsłoneczne są malutkie i kompletnie nie radzą sobie z bocznym słońcem, oślepiającym kierowcę w trakcie jazdy. Widoczność prawej strony pojazdu jest mocno ograniczona, a przednia szyba, ustawiona prawie pionowo, w szybkim tempie zapełnia się zwłokami owadów miażdżonych w trakcie jazdy.

Bagażnik ma mikroskopijną  pojemność (choć 211 l to i tak o 51 l lepszy wynik niż w poprzedniku), boczne kieszenie w drzwiach nie zmieszczą większej butelki z napojem, a wskaźnik poziomu paliwa jest totalnie nieczytelny (z początku trudno go nawet zlokalizować na tablicy rozdzielczej). Jeśli dodać do tego trzeszczące miejscami plastiki i brak podświetlenia niektórych przycisków i wejść AUX/USB, to zaczynam mieć uzasadnione wątpliwości, co do faktycznej jakości auta, którego cena przekracza 160 tys. zł !

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S – prowadzenie

Jednak cały urok MINI Coopera S odkrywam kilka minut później, gdy na absolutnym limicie pokonuje pierwsze dwa zakręty trasy testowej. Chwila, w której ustawiam auto do pierwszego łuku budzi we mnie stare wspomnienia. W pracy podwozia odkrywam to samo, co lata temu oczarowało mnie w BMW 325i E36 mojego przyjaciela – spokój, opanowanie a zarazem ostrość i precyzję!

Zobacz: Test Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI

Układ kierowniczy MINI Coopera S pracuje niezwykle bezpośrednio, o lata świetlne lepiej niż w nowym BMW M4. Przenosi każdy ruch kierownicy na przednie koła w sposób natychmiastowy! Choć opór na kierownicy jest nieco sztuczny, to nie mam problemów z odczytaniem granicy przyczepności opon. Sztywno zestrojone, wielowahaczowe zawieszenie, wsparte amortyzatorami o regulowanej sile tłumienia (DDC), skutecznie utrzymuje w ryzach malutkie nadwozie, nie pozwalając mu na jakiekolwiek większe przechyły. Na krętych i ciasnych, wiejskich dróżkach ten niesamowity tandem zapewnia kierowcy frajdę rodem z toru kartingowego! Reakcje auta na polecenia kierowcy są po prostu natychmiastowe!

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

Zachęcony niesamowitym czuciem drogi, atakuję zakręty coraz śmielej, coraz szybciej, uparcie doszukując się granicy przyczepności przedniej osi. Jednak szansa na jej odnalezienie jest prawie żadna, przynajmniej „na suchym”. Dopiero gdy na jezdni pojawia się warstwa wody, brytyjska „ośka” kapituluje i znacznie szerszym łukiem wyjeżdża zza zakrętu.

Zobacz: Test BMW M4 Coupe F82

MINI zachwyca także ogromną stabilnością w trakcie szybkiej jazdy na wprost. Nie ważne czy jedziesz 90 czy 190 km/h, auto cały czas sprawia wrażenie mocno przytwierdzonego do drogi. Jego przód nie unosi się, a układ kierowniczy nie mięknie pod wpływem napierającego na auto powietrza. Pamiętać trzeba tylko o jednym – nawierzchnia musi być równa jak stół. Przy bardzo wysokich prędkościach daje o sobie znać bardzo krótki rozstaw osi i twarde zawieszenie. Cooper zaczyna nieprzyjemnie podskakiwać, a na plecach kierowcy pojawiają się pierwsze kropelki potu.

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S – silnik 2.0 Turbo 192 KM

Gokartowa frajda z jazdy, hasło przewodnie nowego MINI, to zasługa także świetnego silnika. Zamiast bawić się w małolitrażowe silniki, brytyjscy inżynierowie od razu postawili na 2,0-litrowy motor BMW TwinPower Turbo o mocy 192 KM. Wyposażony w turbodoładowanie, bezpośredni wtrysk benzyny, zmienne fazy rozrządu po stronie zarówno dolotu i wylotu (Doppel-VANOS) oraz w pełni zmienną regulację wzniosu zaworów VALVETRONIC, zachwyca wysokim momentem obrotowym i świetnymi osiągami.

„Już od 1250 obr./min silnik generuje aż 280 Nm momentu obrotowego, który wzrasta na kilkanaście sekund nawet do 300 Nm w trakcie gwałtownego przyspieszania!”

Na wyjściu z wirażu mocno dociskam gaz do podłogi. Reakcja silnika jest właściwie natychmiastowa, ale moc przyrasta liniowo, bez przesadnej agresji. Motor nie dokręca się z zajadłością pod czerwone pole obrotomierza, ale równo i bez wysiłku osiąga maksymalne obroty na każdym biegu. Niesamowite jest jego brzmienie. Gdy odpuszczam gaz, w wydechu rozbrzmiewa seria wybuchów dopalającego się paliwa, a ton tych dźwięków jest nieprawdopodobnie niski. Mam wrażenie podróżowania autem z co najmniej dwa razy większym motorem. Na tle volkswagenowskich 2,0-litrówek TFSI, silnik brzmi znacznie bardziej poważnie i rasowo.

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S – zmierzone osiągi

Co więcej, nowy motor z serii TwinPower Turbo zapewnia Cooperowi S osiągi godne znacznie potężniejszych hot hatchy. Już przy pierwszej próbie pomiarowej, MINI osiąga pierwszą setkę w 6,4 sekundy, a do 200 km/h kończy się rozpędzać po niecałych 26 sekundach! Dla porównania 185-konny Focus ST Diesel potrzebował na to samo aż 12 sekund więcej!

Pomiar osiągów (nawierzchnia sucha, temperatura 29° C)
MINI Cooper S 192 KM 100 km/h 120 km/h 140 km/h 160 km/h 180 km/h 200 km/h 100-200 km/h
Przyspieszenie od 0 do [s] 6,4 8,5 11,2 14,4 19,3 25,8 19,5
Pokonanie 400 m ze startu zatrzymanego [s](osiągnięta prędkość ) 14,6 (159,3 km/h)

Duży udział w tak doskonałych i co ważniejsze powtarzalnych osiągach, ma na pewno automatyczna skrzynia biegów STEPTRONIC. Dzięki nowemu oprogramowaniu oraz zoptymalizowanej hydraulice sterującej, zmiana biegu następuje szybko i sprawnie. W trakcie jazdy chętnie korzystam także z manualnej zmiany przełożeń, wykorzystując do tego niewielkie manetki ulokowane przy kierownicy.

Zobacz: Test Ford Focus ST 2.0 TDCi Diesel

Warto jednak pamiętać, że dynamika nowego Coopera S jest mocno uzależniona od wybranego trybu jazdy. Tocząc się w trybie Green zastanawiam się, czemu ma on właściwie służyć (poza nieco niższym zużyciem paliwa) w tak bezkompromisowym aucie? Reakcja na gaz jest prawie żadna, przekładnia kierownicza robi się zbyt miękka, skrzynia biegów zawsze dobiera zbyt wysokie przełożenie dusząc tym samym silnik, a komfort jazdy jest niewiele wyższy niż w trybie SPORT.

Zobacz: Test Hyundai i30 Turbo 1.6 T-GDI

Gdy zatem powracam do sportowych nastawień, uzmysławiam już sobie, po co inżynierowie wymyślili tak kiepski tryb jazdy jak GREEN. Po prostu chcieli aby kierowca mógł docenić, jak bardzo się postarali przy sportowym „setupie”. W trybie SPORT wszystko bowiem gra jak należy. Silnik pięknie brzmi, skrzynia biegów dobiera najlepsze możliwe przełożenia, zawias się utwardza, a kierownica znowu pracuje jak zza dawanych lat w BMW.

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S – hamulce

Gdy docieram do końca testowej trasy czuję, że auto spisało się znakomicie. Mimo upału (prawie 30° C) wszystkie podzespoły podołały wyczerpującym próbom. Wszystkie z wyjątkiem jednego – hamulców. W takich warunkach nie błyszczały one swoją skutecznością. Na zatrzymanie Coopera S z prędkości 100 km/h potrzebowały 38,6 m. Po rozgrzaniu było już tylko gorzej. Na plus zaliczam im jednak dobre czucie pedału hamulca i łatwość w dozowaniu siły hamowania.

MINI Cooper S na co dzień

Kolejne dni testów coraz bardziej zbliżają mnie do MINI. Zachwycam się jego wyglądem i dbałością z jaką wykonane są jego detale. Kapitalny grill, przepiękna maska, chromowany wlew paliwa, świetny spoiler nad tylną szybą i te liczne, białe dodatki kontrastujące z granatowym lakierem po prostu oczarowują. Cieszy mnie jego niski apetyt na paliwo (przy dynamicznej jeździe w mieście potrzebuje 9-12 l benzyny na 100 km), łatwość manewrowania i świetne wyciszenie kabiny.

Coraz przychylniejszym okiem spoglądam na jego wnętrze. Kierownica  o grubym wieńcu świetnie leży w dłoniach, nawigacja spisuje się znakomicie, a system audio Harman/Kardon brzmi wystarczająco „soczyście”. Sportowe fotele są niezłe, choć daleko im do RECARO z Fiesty. Jakość obrazu z kamery cofania jest fenomenalna.

Zobacz: Mazda MX-5 Samochodem Roku w konkursie WCOTY 2016

Wszystkie te świecące duperele na jego desce rozdzielczej, rozbłyskujące w rytm muzyki bądź wkręcającego się na obroty silnika, stają się dla mnie zupełnie znośne. Co prawda nie wnoszą one nic do samej jazdy, ale w tym zakręconym świecie pozwalają spojrzeć na niego z nieco większym dystansem – bez spiny i tej męczącej czasem powagi.

MINI Cooper S F56 2016

MINI Cooper S F56 2016

I choć nadal wkurza mnie ten debilny podłokietnik, albo schowek na okulary w rozmiarze XS to wiem, że gdybym tylko mógł, to zachowałbym MINI dla siebie. MINI spaja ze sobą kierowcę i pozwala mu poczuć się tym najważniejszym. Jest niczym opium –  uzależniające i bardzo kosztowne, ale jak go raz spróbujesz, to zawsze będziesz go pragnął.

Test MINI Cooper S F56

Ocena

90 %
Opinia autora: "Nietuzinkowy, nieco komiczny, ale zaskakująco szybki i zwinny w zakrętach. Prawdziwy generator pozytywnych emocji. Choć sprawia wrażenie zabawki, jest stricte sportową maszyną. Auto dla ludzi bez kompleksów."
bardzo bezpośredni układ kierowniczy, sztywne zawieszenie, piękny dźwięk wydechu, dobra trakcja, osiągi lepsze niż deklarowane, akceptowalne spalanie, wysoka stabilność przy dużych prędkościach, bogate wyposażenie, nietuzinkowy wygląd
wysoka cena zakupu, przeciętne hamulce, niewielki bagażnik, mała ilość miejsca na tylnej kanapie, delikatne trzaski dochodzące z kokpitu, braki w ergonomii wnętrza

Cena

161 747 PLN

Dane podstawowe

Marka:
MINI
Model:
Cooper S
Rok produkcji:
2015
Cena samochodu:
101 800 zł
Ocena samochodu:
90 %
Test zderzeniowy Euro NCACP:
4 gwiazdki

Osiągi samochodu

Przyspieszenie 0-100 km/h:
6,7 s
Prędkość maksymalna:
233 km/h
Zużycie paliwa w mieście:
7,0 l
Zużycie paliwa poza miastem:
4,6 l
Zużycie paliwa średnio:
5,5 l

Układ napędowy

Rodzaj silnika:
benzynowy
Położenie silnika:
poprzeczne z przodu
Zasilanie alternatywne silnika:
Wtrysk paliwa:
bezpośredni
Układ cylindrów:
rzędowy
Liczba cylindrów:
4
Liczba zaworów:
16
Pojemność silnika:
1998 cm3
Oznaczenie silnika:
B48A20
Silnik doładowany/wolnossący:
doładowany
Rodzaj doładowania:
turbodoładawanie
Rodzaj turbosprężarki:
stała geometria kierownic
Moc maksymalna:
192 KM
Moc maksymalna silnika spalinowego:
192 KM
Prędkość obrotowa dla maksymalnej mocy silnika:
4700 - 6000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy silnik spalinowego:
280 Nm
Prędkość obrotowa dla maksymalnego momentu obr.:
1250-4750 obr./min
Skrzynia biegów:
automatyczna
Typ automatycznej skrzyni biegów:
skrzynia automatyczna hydrokinetyczna
Liczba biegów:
6
Rodzaj napędu:
przedni
Mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu LSD:
nie

Nadwozie

Rodzaj nadwozia:
hatchback
Rozstaw osi:
2 495 mm
Długość nadwozia:
3 850 mm
Szerokość nadwozia:
1 727 mm
Wysokość nadwozia:
1 414 mm
Prześwit:
mm
Współczynnik oporu powietrza Cx:
0,31
Masa własna:
1 175 kg
Ładowność:
480 kg
Pojemność bagażnika (standardowa):
211 l
Pojemność bagażnika (maksymalna):
731 l
Pojemność zbiornika paliwa:
44 l

Układ hamulcowy

Przednie hamulce:
tarcze wentylowane
Tylne hamulce:
tarcze lite
Średnica przednich hamulców:
294 mm
Średnica tylnych hamulców:
259 mm

Podwozie

Zawieszenie przednie:
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tylne:
wielowahaczowe
Liczba obrotów kierownicy:
2,4
Średnica zawracania:
10,8 m
Opony:
Pirelli Cinturato P7 205/40/R18

Dane testowe

Zużycie paliwa w mieście:
10,5 l/100 km
Zużycie paliwa poza miastem:
6,3 l/100 km
Zużycie paliwa srednio:
8,4 l/100 km
Prędkość obrotowa silnika przy 140 km/h:
2900 obr./min
Przyspieszenie 0-100 km/h:
6,4 s
Przyspieszenie 0-200 km/h:
25,8 s
Przyspieszenie 100-200 km/h:
19,5 s
Czas przejazdu 1/4 mili:
14,6 s
Droga hamowania 100-0 km/h:
38,6 m

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Test MINI Cooper S F56"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
TommyGun
Gość

Nikt nie kupi tego auta doputy, dopuki sie nim nie przejedzie. Moje JCW ma 231 km, edc i kilka innych sportowych bajerow, dzieki ktorym plomby z zebow wypadaja na kazdym dolku, ale to autko trzyma sie drogi jak rasowe auto rajdowe !
Fotele w odroznieniu od wyzej testowanego sa rewelacyjne i daleko innym hot hatchom do nich…
Trzeszczace plastiki ? Na pewno nie w mini. Dostalem podczas przegladu zastepczaka BMW 3, i od razu zatesknilem za swoim baczkiem, juz wiem dlaczego jego cena jest tak kosmiczna !!!

Saturn
Gość

Piekne zdjecia super ale tyle kasy na takie autko w zyciu.

wpDiscuz