Zakaz jazdy Volkswagenem z wadliwym silnikiem Diesla EA189!

Autor: Daily Driver · Zdjęcia: Volkswagen · Dodane: 19 grudnia 2015
Zobacz także:
Przelicznik mocy » Auto z Niemiec »

Władze Norwegii zapowiedziały, że Volkswageny, które nie spełniają norm emisji spalin, nie będą dopuszczone do ruchu. Dotyczyć to będzie zarówno aut kupionych w kraju jak i sprowadzonych zza granicy.

Zarząd Dróg Krajowych w Norwegii zamierza dopilnować, aby wszystkie zarejestrowane na terenie kraju Volkswageny z wadliwymi silnikami Diesla z serii EA189 zostały objęte akcją przywoławczą do serwisów. Zadanie nie będzie proste bowiem mowa jest o co najmniej 150 000 pojazdów wyprodukowanych przez Audi, Skodę i VW. Zarząd chce także mieć pod kontrolą także wszystkie sprowadzane do kraju Volkswageny posiadające wadliwe diesle.

Zobacz: Silniki TDI Volkswagena, które nie spełniają norm spalin

Starszy inżynier Erik Saetre z Biura Homologacji Pojazdów z Zarządu Dróg Krajowych powiedział gazecie VG, że importer  Volkswagena Harald a. Mollers planuje wezwać do serwisów ok. 150 000 zarejestrowanych pojazdów w ramach akcji przywoławczej, która zwykle prowadzona jest w przypadku niesprawności systemów bezpieczeństwa.

Zobacz: jest gotowy sposób naprawy silnika 1.6 TDI – DailyDriver.pl pokryje koszty

Samochody posiadają homologację UE co oznacza, że posiadają homologację niemieckiego KBA. Można je eksploatować we wszystkich krajach Unii Europejskiej i na obszarze Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Właśnie dlatego te same procedury dotyczące akcji przywoławczej będą stosowane w Norwegii i innych krajach – twierdzi Erik Saetre.

Zobacz: Dlaczego silniki Volkswagena nie spełniają norm emisji spalin NOx?

Gdy rozwiązanie problemu będzie gotowe, Zarząd Dróg Krajowych Norwegii razem z importerem muszą mieć pewność, że wszystkie samochody z wadliwymi silnikami, które jeżdżą po norweskich drogach, będą wezwane i naprawione. Na rynku może być wiele aut sprowadzonych indywidualnie, o których nie będą wiedzieć, ani importer ani producent. Musimy ich znaleźć po numerze VIN i wezwać do serwisu – mówi Erik Saetre.

Zobacz: Jak sprawdzić czy mam wadliwy silnik Volkswagena?

Po całej akcji przywoławczej, importer będzie musiał udokumentować dokładnie, które auta były naprawione i czy wszyscy stawili się do serwisu.

Jeżeli ktoś uniknie stawienia się do serwisu na naprawę, jego samochód może zostać pozbawiony tablic rejestracyjnych, uprawniających do jazdy. Nie będzie on bowiem albo spełniał wymogów technicznych, albo warunków homologacji – mówi Erik Saetre.

Zobacz: Naprawa silnika 1.6 TDI EA189 – jest rozwiązanie

Zarząd Dróg Krajowych w Norwegii twierdzi, że nie powinno być problemu z tym, że ludzie nie stawią się do serwisów. Doświadczenie pokazuje bowiem, że właściciele aut korzystają z akcji przywoławczych. Pytanie tylko, czy zrobią to tak szybko jak np. w przypadku wadliwych poduszek powietrznych.

Co na to rząd Rzeczpospolitej Polskiej? Na razie jedyną jego reakcją było uruchomienie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów , który wystosował pismo do zarządu Volkswagena (jego treść poznacie tutaj). Brakuje jednak stanowczych i konkretnych działań zmierzających do definitywnego rozwiązania problemu.

Zobacz: UOKiK przeprowadzi kontrolę Volkswagena: afera spalinowa

Powyższy tekst nie powstał by, gdyby swojej bezinteresownej pomocy nie zaoferował nasz czytelnik Przemek, na co dzień mieszkający w Norwegii. To on przetłumaczył dla Nas tekst i poinformował o całym planie naprawczym, który wdrożony zostanie w Norwegii. Postawa naprawdę godna naśladowania, dlatego postanowiłem nagrodzić go upominkiem od Nas. Serdecznie dziękuję Przemku w imieniu swoim, redakcji i wszystkich naszych czytelników, szerokości!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

Aktualności